PTF Bank w przyszłym roku zamierza opanować aż 10 proc. rynku kredytów samochodowych i wejść do czołówki na rynku hipotecznym.
PTF Bank, czyli CC Bank, po integracji z Polskim Towarzystwem Finansowym (PTF), po raz pierwszy poda wyniki finansowe.
— Jesteśmy w trakcie audytu, ale wstępnie szacujemy, że zysk brutto za 2004 r. wyniesie 7,9 mln zł. Fundusze własne wyniosą 260 mln zł, a aktywa 2,6 mld zł — mówi Mirosław Bieszki, prezes PTF Banku.
Zysk obejmuje skonsolidowany wynik pośrednika i banku.
Koniec porządków
Obecnie w banku trwa proces przekształcania przejętych od pośrednika kredytowego 40 placówek w oddziały bankowe.
— W styczniu 2005 r. 600 pracowników PTF zostanie zatrudnionych w PTF Banku. Najpóźniej do końca pierwszego kwartału powinny zostać zakończone wszelkie procesy związane z przekształceniem byłych placówek PTF na filie bankowe oraz przejmowanie zobowiązań pośrednika — tłumaczy Mirosław Bieszki.
Dodaje, że działalność pośrednika będzie wygaszana jeszcze przez dwa lata, natomiast już teraz wszystkich nowych kredytów udziela bank. Bank nie myśli na razie o redukcjach zatrudnienia.
Nieważne depozyty
Bank, który do chwili mariażu z PTF specjalizował się tylko w kredytach samochodowych, udziela już również pożyczek hipotecznych, ratalnych i gotówkowych. Zamierza rozwijać tę ofertę.
— Być może jeszcze w tym roku uda nam się wprowadzić karty kredytowe. Poszerzymy zakres działania w segmencie kredytów hipotecznych o pożyczkę hipoteczną i kredyt konsolidacyjny. Mamy również zamiar rozwijać już istniejące produkty samochodowe, gotówkowe i ratalne. Naszym celem jest zapewnienie PTF Bankowi miejsca w pierwszej piątce banków kredytujących nieruchomości oraz zdobycie pozycji lidera na rynku finansowania zakupu nowych i używanych samochodów — deklaruje Mirosław Bieszki.
Na razie wartość kredytów hipotecznych w PTF Banku przekracza 190 mln zł, jednak na przyszły rok spółka zaplanowała 70-proc. wzrost portfela. Chce także już w przyszłym roku dojść do 8-10- -proc. udziału w rynku finansowania aut. Bank nadal nie będzie się zajmował zbieraniem depozytów.