Potencjał do podbicia świata

Pomysły młodych Polaków mogą zrewolucjonizować wiele dziedzin życia. NCBR dał najlepszym granty na ekspansję

Między Bugiem a Odrą powstają innowacyjne przedsięwzięcia, które w momencie wprowadzenia w życie nie mają żadnej konkurencji na rynkach zachodnich. Mało tego, znacznie ją wyprzedzają. Aby wyróżnić takie projekty i dać im finansowy zastrzyk ułatwiający wejście na światowe rynki, powstał dotacyjny program Go_Global.pl. W jego ostatnim rozdaniu w szranki o granty stanęło 173 innowatorów. Walka na pomysły była bardzo zacięta. Organizator konkursu, czyli Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), wyniki zmagań ogłosi dziś, ale my już wcześniej poznaliśmy listę szczęśliwców, którzy dostaną dofinansowanie. Znajduje się na niej 41 projektów, których potencjał i poziom technologiczny uprawnia do tego, by skutecznie walczyć na globalnym rynku. Poniżej przybliżamy kilka z nich.

80 proc.
Zobacz więcej

80 proc.

Tylu beneficjentów programu Go_Global.pl znalazło przynajmniej jednego partnera biznesowego za granicą.

Śledząc wzrok, leczą

Uznanie komisji zdobył m.in. system C-Eye stworzony przez spółkę AssisTech. Pomaga on w diagnozie i terapii pacjentów neurologicznych przez… śledzenie ruchu ich gałek ocznych. Chodzi o osoby, które mają bariery komunikacyjne lub takie, z którymi nie ma możliwości kontaktu.

— System pomaga sprawdzić stan intelektualny i neurologiczny takich pacjentów. Pozwala też na prowadzenie terapii, np. przez pobudzanie pewnych ośrodków w mózgu. To innowacja na skalę co najmniej europejską — mówi Bartosz Kunka, prezes zarządu AssisTech. W programie Go_Global.pl firmy wybierają rynki, na które chcą wejść w pierwszej kolejności. Twórcy systemu C-Eye postawili na Niemcy.

— Po pierwsze dlatego, że jest to nasz sąsiad, a więc bliskie położenie. Nie będzie problemu, jeżeli chodzi o kanały wymiany handlowej. Na rynkach niemieckojęzycznych nie ma konkurencyjnych rozwiązań. Ale też, co ważne, podjęliśmy już współpracę z instytutem naukowo-badawczym Fraunhofer, który stał się naszym partnerem. Ten instytut ma pomóc nam w zbudowaniu świadomości marki i znalezieniu kontrahentów — dodaje Bartosz Kunka. Jeszcze nie wie, w jakiej formie spółka będzie działać na rynku niemieckim. Pod uwagę brane są różne możliwości — od współpracy z dystrybutorami sprzętu medycznego, przez stworzenie oddziału po powołanie niemieckiej spółki.

Oryginał czy fałszywka?

Świat jest pełen podróbek, które niekiedy bardzo trudno odróżnić od oryginałów. Jak zyskać pewność, że produkt nie jest fałszywką? Wystarczy zbliżyć do niego smartfon. Wszystko dzięki systemowi OriginTag stworzonemu przez spółkę o tej samej nazwie. Wykorzystywana jest przy tym nowatorska technologia zbliżeniowa, która zabezpiecza autentyczność produktów, oraz aplikacja mobilna. System opiera się m.in. na tagach umieszczonych w naklejkach, etykietach czy banderolach.

— Dotykając oznaczonego miejsca na produkcie, od razu wiemy, czy jest autentyczny. Tagi są nośnikiem informacji. W ten sposób zabezpieczać można np. luksusowe i drogie marki, ale także np. leki, bo w tym obszarze jest coraz więcej podrabianych produktów. Współpracujemy też z projektantami i artystami — wymienia Urszula Milkiewicz, menedżer ds. marketingu spółki OriginTag. W pierwszej kolejności firma chce zdobyć klientów we Francji, Włoszech i Wielkiej Brytanii. Powód?

— To rynki, na których produkuje się dużo markowych alkoholi, takich jak whiskyczy różne gatunki wina. Chcemy też nawiązać współpracę z organizacjami, które zrzeszają producentów dóbr luksusowych, aby pomóc im w zabezpieczaniu tych towarów. Na tych rynkach nie ma tak kompleksowych rozwiązań tego typu — mówi Urszula Milkiewicz. W ten sposób producenci korzystają nie tylko z ochrony marki, ale też mogą śledzić przepływ towaru, przekazywać klientom więcej informacji o produktach i kierować do nich specjalne kampanie promocyjne.

I ty stworzysz aplikację

Nie trzeba znać języków programowania, aby stworzyć aplikację na smartfon. Może to zrobić każdy. Wystarczy skorzystać z platformy informatycznej Kinetise, która umożliwia skomponowanie takich aplikacji. Korzystali z niej już nawet 9-latkowie — z powodzeniem.

— Wokół nas powstają setki aplikacji na telefony komórkowe. Aby stworzyć swoją, najczęściej trzeba zatrudnić programistę, co łączy się z wysokimi kosztami. My oferujemy narzędzie, które pozwala na stworzenie aplikacji bez konieczności bycia programistą. Podobne narzędzia, które już istnieją, pozwalają na opracowanie jedynie prostych aplikacji. Natomiast platforma Kinetise pomaga zbudować formybardziej zaawansowane i skomplikowane. Oszczędzając przy tym koszty i czas. To innowacja na skalę światową — mówi Piotr Pawlak, prezes zarządu spółki Kinetise. Mając w ręku taki instrument, spółka celuje prosto w Dolinę Krzemową.

— To zdecydowanie najlepszy rynek do popularyzowania tego rozwiązania. Naszym partnerem już został IBM. W planach mamy utworzenie oddziału w San Francisco, być może już w przyszłym roku — mówi Piotr Pawlak.

Papier jak e-książka

Grant na ekspansję otrzymała również spółka Booke za aplikację przenoszącą funkcje e-książek na wydania drukowane. Pozwala ona na czytanie, wyszukiwanie, robienie notatek czy dzielenie się treściami tradycyjnych książek. Booke będzie bezprowizyjną platformą udostępniania książek. Została zatwierdzona przez App Store, a jej premiera jest planowana jeszcze w tym miesiącu. Każda z 41 nagrodzonych firm dostanie po 150 tys. zł dofinansowania na przygotowanie strategii wejścia na rynki światowe — oraz jej weryfikację w relacjach z potencjalnymi inwestorami. Czternastka laureatów weźmie też udział w programach akceleracyjnych za granicą.

— Czasy, kiedy wzrost gospodarczy Polski opieraliśmy na imporcie technologii i niskich kosztach produkcji, mamy już za sobą. W polskich firmach powstaje coraz więcej nowatorskich rozwiązań. Program Go_Global.pl daje im realną możliwość wejścia na nowe rynki i dotarcia z ofertą do klientów na całym świecie — mówi prof. Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

— Co ważne, wspierając polskich innowatorów w ekspansji, współpracujemy z najlepszymi partnerami o dużym doświadczeniu w akceleracji firm technologicznych. Dzięki programowi innowacyjne produkty i usługi z Polski zdobywają zagraniczne rynki, a nasi beneficjenci rozwijają działalność, nawiązując nowe kontakty biznesowe, ale też pozyskując inwestorów — dodaje prof. Krzysztof Jan Kurzydłowski, dyrektor NCBR.

Wspomniani przez szefa centrum partnerzy programu to m.in. Polsko-Amerykańska Rada Współpracy, Plug & Play Tech Center, Flinders Partners oraz FundingBox Accelerator. Oni ułatwiają dostęp do inwestorów zainteresowanych wsparciem rozwiązań z Polski. Wśród laureatów poprzednich edycji programu są takie firmy, jak Audioteka, Sotrender, Social WiFi, VoiceLab czy Sorter.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Potencjał do podbicia świata