Potentat odda 30 proc. akcji

Anna Bytniewska
opublikowano: 04-11-2003, 00:00

Właściciele Ciechu zdecydują o jego debiucie w styczniu. Do tego czasu spółkę mają wzmocnić producenci sody i kilka spółek chemicznych.

Ciech, jeden z największych krajowych holdingów chemicznych, od kilku lat stara się wejść na giełdę. Obecny zarząd jest przekonany, że doprowadzi tę sprawę do finału.

— Debiut zależy od decyzji WZA, które będziemy chcieli zwołać najpóźniej w styczniu 2004 r. Wstępnie planujemy wejście Ciechu na giełdę na wrzesień przyszłego roku — mówi Ludwik Klinkosz, prezes Ciechu.

Już od ponad roku trwa porządkowanie spółki zgodnie z wymogami funkcjonującymi na parkiecie. Ciech przygotowuje m.in. grupę kapitałową do wprowadzenia kwartalnego systemu sprawozdawczego. Poprawia też wyniki.

— Bieżący rok zakończymy zyskiem netto. W grupie był on planowany na poziomie 58 mln zł. Obecnie mogę powiedzieć, że będzie to ponad 70 mln zł. Mamy więc dobrą podstawę do rozmów z inwestorami. Sądzimy, że nam zaufają — podkreśla Ludwik Klinkosz.

Dla porównania, w 2001 r. grupa miała ujemną rentowność oraz zanotowała 72 mln zł straty.

Szukamy pieniędzy

Szef Ciechu nie ukrywa, że spółka potrzebuje kapitału i ma nadzieję, że upublicznienie akcji przyniesie 160 mln zł. Zarząd chciałby, aby wysokość emisji wyniosła około 30 proc. dotychczasowego kapitału.

— Nie chcemy ograniczać prawa poboru. W ciągu najbliższych tygodni naszą wstępną koncepcję będziemy konsultować z ministrem skarbu i doradcami prywatyzacyjnymi — mówi prezes Ciechu.

Jaka będzie rola Skarbu Państwa po tej operacji? Wiadomo jedynie, że przed półtora rokiem mówiło się o jego wyjściu z Ciechu. Według prezesa, nie ma żadnych przesłanek, mówiących o tym, że jest to spółka, która mogłaby mieć dla państwa strategiczne znaczenie. Szef Ciechu przyznaje natomiast, że w wyniku planowanej emisji udział Skarbu Państwa spadnie o kilkanaście procent.

Według Ludwika Klinkosza, państwowy właściciel musi zdecydować, czy chce mieć kontrolę nad spółką, która nie realizuje strategii przyrostu wartości, a jej wartość z roku na rok się zmniejsza, czy chce być akcjonariuszem firmy, w której nawet nie ma kontroli, a jej wartość systematycznie rośnie.

Know-how niepotrzebne

— Jeśli wejdziemy na giełdę i przedstawimy jasną koncepcję rozwoju, wartość spółki będzie systematycznie rosła, co będzie korzystne dla wszystkich — podkreśla.

Prezes liczy, że w gronie nowych akcjonariuszy Ciechu będą dominować inwestorzy finansowi.

— W grę wchodzą fundusze inwestycyjne i emerytalne — twierdzi Ludwik Klinkosz.

Uważa, że o inwestorze branżowym nie ma na razie mowy, bo — jak zapewnia — centrala ma obecnie taki potencjał, że jest w stanie poradzić sobie bez obcego kapitału, a nawet bez know-how

Więcej sody

Środki, które Ciech pozyska z giełdy, zostaną przeznaczone na wzmocnienie pozycji na rynku sody. Dawna centrala jest obecnie właścicielem dwóch jedynych w Polsce jej producentów: Sody-Mątwy i Janikosody. Centrala przygotowuje się także do udziału w prywatyzacji ukraińskiej Sody Krymskiej. Ale nie tylko. Ludwik Klinkosz nie ujawnia jednak planów ekspansji zagranicznej. Trwa natomiast proces stopniowej konsolidacji sodowych spółek.

— Wdrażamy jednolitą strategię sprzedaży. Powoli zmierzamy do sytuacji, w której zmiany konsolidacyjne nastąpią w samych spółkach, po czym zostaną one połączone z Ciechem. Wprowadzamy bowiem koncernowy system zarządzania firmą. Międzynarodowe standardy rachunkowości wdrożono już w grupie kapitałowej oraz w samym Ciechu. Wprowadzamy też zasady rocznego i wieloletniego planowania finansowego oraz związany z tym monitoring. Chcemy podnieść w ten sposób wartość Ciechu przed wejściem na giełdę — zaznacza Ludwik Klinkosz.

Proces wchłaniania przez Ciech Janikosody i Sody-Mątwy rozpocznie się jeszcze przed debiutem giełdowym centrali, a jego finalizacja nastąpi do końca 2004 r.

Zarząd Ciechu ma już przygotowane alternatywne rozwiązanie na wypadek, gdyby nie udało się kupić Sody Krymskiej. Jest nim sektor wielkiej syntezy chemicznej (WSCh).

Pożegnanie z nawozami

Tutaj jednak pierwotne plany spółki, zakładające zakup alkoholi OXO, melaminy i produkcji nawozów, uległy zmianie. Niewykluczone, że przyczyną jest Orlen, który planuje zakupy w tym segmencie.

— Interesuje nas kilka zakładów, które dobrze uzupełniłyby nasz portfel — mówi szef Ciechu.

Na liście jego życzeń są: bydgoski Zachem, Police oraz Organika Sarzyna.

Ciech zrezygnował natomiast z inwestowania w produkcję nawozową. Musiał, bo Nafta Polska postanowiła bowiem powołać koncern melaminowo-nawozowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Potentat odda 30 proc. akcji