Potrzebne inwestycje i reorganizacja

Anna Leder
27-04-2004, 00:00

Firmy chemiczne wciąż nie spełniają wszystkich wymogów proekologicznych, jakie obowiązywać będą po akcesji.

Przedstawiciele niemal wszystkich firm WSCh przekonują, że dokonane inwestycje w dostosowaniu do standardów środowiskowych pozwalają optymistycznie patrzeć w przyszłość. Nie jest jednak wesoło. W ekologicznych wymaganiach, jakie narzucają unijne dyrektywy, specjaliści widzą zagrożenie dla polskich przedsiębiorstw. Część firm nie będzie mogła produkować efektywnie, jeżeli zostanie obciążona obowiązkami ekologicznymi.

Koszt dostosowania samego sektora chemicznego do wymogów UE w zakresie ochrony środowiska to, według szacunków Ministerstwa Środowiska, ponad 1,1 mld EUR. Poniosą go przede wszystkim firmy i władze lokalne.

Groźne normy

Dotychczasowe krajowe przepisy wymagały od przedsiębiorstw przestrzegania dopuszczalnych norm zanieczyszczeń. Nowe regulacje zobowiązują do przeprowadzenia głębszych analiz negatywnego oddziaływania na środowisko i ustalenia w porozumieniu z administracją wojewódzką lub powiatową, jak mu zapobiec, a jeśli to niemożliwe — jak je minimalizować. Ustawa z 27 kwietnia 2001 r. — Prawo ochrony środowiska wprowadzając unijną dyrektywę 96/61 WE, zwaną dyrektywą IPPC, narzuca polskiej chemii trudne do spełnienia wytyczne. Uciążliwe dla środowiska firmy muszą uzyskać tzw. pozwolenie zintegrowane. Żeby je otrzymać, wnioskodawca musi sam określić graniczne wielkości emisji i parametry techniczne działania instalacji oraz zaproponować procedury ich kontroli.

— Po 1 maja polskie przedsiębiorstwa zostaną objęte systemem publicznie dostępnego rejestru emisji, w tym ilości produkowanych odpadów. Praktyczne skutki odczują te podmioty, które emitują benzen i lotne związki organiczne — mówi Robert Adamczyk, dyrektor zespołu ds. ochrony środowiska w Atkins Environment Polska.

Nie jest jasny zakres obowiązków Polski i obciążeń przemysłu w zakresie wdrożenia dobrowolnych działań dla ograniczenia stosowania źle degradujących się składników organicznych w detergentach. Nie widać aktywności sektora w kwestii spodziewanych ograniczeń reklamy i użycia barwników azowych, arsenu i chlorowanych węglowodorów o krótkich łańcucach.

Zaawansowane jest za to opracowanie strategii Komisji Europejskiej wobec emisji rtęci z procesów elektrolizy i z innych źródeł.

— Zbieranie uwag na ten temat trwa od marca. Wdrażanie obostrzeń odbywać się będzie z pomocą pozwoleń zintegrowanych. Jeśli Polska poprze ten kierunek działań komisji, to sytuacja sektora może być poważna — mówi Piotr Syryczyński z zespołu ds. ochrony środowiska w Atkins Environment Polska.

Trudną dla Polski i kosztowną kwestią będzie ograniczenie użycia bromku metylu.

— Zaskoczeniem po wejściu do Unii może być również propozycja zmniejszenia norm na maksymalne dopuszczalne resztkowe poziomy pestycydów w produktach żywnościowych — dodaje Piotr Syryczyński.

Nastąpi także istotny wzrost kosztów unieszkodliwiania odpadów.

Koślawa legislacja

Do skutecznego konkurowania na unijnym rynku niezbędne są jednak innowacyjne rozwiązania, nie tylko w zakresie nowych produktów, ale i w sposobie zarządzania.

— Istotna jest tu rola państwa, które powinno dołożyć wszelkich starań, aby jak najszybciej wprowadzić jasne, czytelne wykładnie prawa — mówi Herbert Frankenstein, prezes BASF Polska.

W Polsce wykonano już gigantyczną pracę, starając się dostosować regulacje do tych, które obowiązują w UE. W niektórych przypadkach twórcy prawa do sprawy podeszli zbyt ambitnie, starając się wypracowywać nowe, nieznane w UE, lub zachować własne, czasami nie najlepsze rozwiązania.

Siła przyzwyczajenia do tradycyjnych, a nie znanych w UE rozwiązań spowodowała, że powstały hybrydy — rozwiązania niejasne, skomplikowane i trudne do wyegzekwowania. Na przykład polskie procedury wyznaczania emisji dopuszczalnej na podstawie matematycznego modelu, zamiast zastosowania, tak jak w UE prostych norm stężeniowych.

— Przeniesienie sprawdzonych, unijnych rozwiązań pozwoliłoby nie tylko zachować jednakowe warunki dla podobnych podmiotów działających w różnych krajach, ale i zaoszczędzić czas — ocenia Ryszard Ścigała, prezes Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach.

Szczególny kłopot sprawia sektorowi nowy system rejestracji, oceny i ograniczeń dotyczących wprowadzania do obrotu chemikaliów.

— Wprowadzenie systemu REACH zgodnie z tworzoną przez KE legislacją może kosztować Polskę 340-600 mln zł oraz zwiększyć koszty produkcji nawet o 10-20 proc. — twierdzi Andrzej Krześlak z Instytutu Chemii Przemysłowej.

Kosztów wynikających z REACH obawiają się także przedsiębiorstwa z bogatych krajów UE.

— BASF posiada ponad 8-tysięczną paletę produktów. Dla nas wdrożenie systemu w obecnej formie oznaczałoby koszty rzędu 500 mln EUR w ciągu 10 lat — zaznacza Herbert Frankenstein.

Podsumowanie

Cisza przed burzą

Po wejściu do Unii słabość finansowa polskiej chemii przełoży się na sytuację w zakresie ochrony środowiska. Szereg nowych czynników zwiększy obciążenia sektora. Tym czasem już płacimy za przeszłość. Tak jest m.in. w przypadku wysokich kosztów opłat za emisję. Ledwo branża zaczęła równać do standardów, a już Unia postawiła na drodze nową przeszkodę — wytyczne Białej Księgi, które jeszcze bardziej zaostrzają normy, podrażając koszty produkcji. Sprostanie im będzie tym trudniejsze, że branża nie ma środków na restrukturyzację, a na rozwiązanie wielu kwestii jest już za późno. Brak m.in. przygotowania sektora do złożenia przed 30 czerwca 2004 r. wniosków o uznanie części terenu za skażony po to, aby skorzystać z art. 12 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2001 r. i ograniczyć swoją odpowiedzialność za oczyszczanie terenu. Większość składowisk w sektorze nie uzyskała od wojewodów decyzji „dostosowujących”, które powinny być wydane do 31 grudnia 2003 r.

Piotr Syryczyński z zespołu ds. ochrony środowiska w Atkins Environment Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Leder

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Chemia / Potrzebne inwestycje i reorganizacja