Potrzebne są nowe obiekty
Analitycy są przekonani, że najdynamiczniej będzie się rozwijał w Polsce rynek hoteli dwu- i trzygwiazdkowych.
Duże koncerny z branży hotelarskiej — Starwood, SAS Radisson, Mariott czy Hyatt — nie widzą w Polsce miejsca dla luksusowych obiektów rynku poza stolicą i — być może — Krakowem. Tymczasem w całym kraju brakuje hoteli średniej klasy dla biznesmenów. Analitycy przewidują, że rynek ten jeszcze długo nie zostanie zapełniony.
Niewątpliwą przewagę w tym segmencie rynku ma Orbis, którego inwestorem strategicznym został francuski Accor. Największym konkurentem giełdowej spółki może zostać Global Hotels Development Group, franszyzobiorca angielskiej grupy Bass Hotels & Resorts. Również Prima, polska spółka, która ma licencję na prowadzenie hoteli amerykańskiego Best Western, uznawana jest w branży za poważnego gracza. Na rynku hoteli średniej klasy wystartował także francuski Envergure. Wreszcie wśród polskich inwestorów zainteresowanych hotelarstwem można wymienić Sieć Hoteli 500, która jednak boryka się z brakiem funduszy. Na razie większość tych firm, poza Orbisem i Hotelem 500, otworzyła po jednym obiekcie.
— Walka o rynek zacznie się za dwa lata, kiedy zagraniczne sieci będą posiadały po kilka hoteli. Na razie poszukują one właściwych lokalizacji — twierdzi Ireneusz Węgłowski, wiceprezes Orbisu.
Choć w pierwszej połowie tego roku zapełnienie w hotelach w całej Polsce spadło, właściciele obiektów nie powinni bać się o przyszłość. Może to być oznaką zbyt wyśrubowanych cen i rosnącej konkurencji w niektórych miastach.