Potrzebujemy świeżych pomysłów dla Polski i Unii

opublikowano: 2014-05-22 00:00

Jerzy Buzek, były premier i przewodniczący Parlamentu Europejskiego

25 lat temu wypracowaliśmy generalną linię postępowania, po której wszyscy szliśmy, niezależnie od przekonań. Mieliśmy plan. Chciałem przypomnieć, że został on sporządzony w 1981 r. na pierwszym zjeździe Solidarności — Samorządna Rzeczpospolita. Przez całe lata 90. realizowaliśmy jego zapisy.

Jerzy Buzek (FOT. MW)
Jerzy Buzek (FOT. MW)
None
None

Teraz myślimy o planie na kolejne ćwierćwiecze.

Patrząc z mojej perspektywy, osoby zaliczającej się do grupy 2,5 mln Polaków, którzy wyjechali za granicę, widzę trzy podstawowe kierunki rozwoju. Na pewno musimy tworzyć miejsca pracy, budować silny wzrost gospodarczy rzędu 4-5 proc. Żeby je tworzyć, musimy być konkurencyjni. Źródłem konkurencyjności zaś powinna być innowacyjna gospodarka. Przy czym innowacyjność dotyczy także starych przemysłów, bo hutnictwo też może być innowacyjne i tworzyć atrakcyjne miejsca pracy.

Drugi warunek wygrania walki konkurencyjnej to tańsza energia. Mamy tu wiele możliwości do wykorzystania. 194. paragraf traktatu lizbońskiego mówi, że każdy kraj może wykorzystywać źródło energii, które ma u siebie. Nikt nam zatem naszego węgla nie zabierze. Mamy gaz z łupków — nikt nam nie broni go wydobywać. Na wschodzie i na północy kraju możemy budować elektrownię atomową. Energetyka może być ogromnym źródłem innowacji. To fantastyczna dźwignia gospodarki. Pamiętajmy też o mikrogeneracji oraz tych, którzy mieszkają daleko od wielkich aglomeracji. Można tam korzystać z odnawialnych źródeł energii.

Trzeci warunek wygrania przyszłości to idee.

Potrzebujemy świeżych pomysłów dla Unii i dlasiebie, potrzebujemy spojrzenia na politykę nie jako na walkę wrogich sobie plemion — musimy odnowić ducha solidarności, bo dzięki niemu osiągnęliśmy sukces i wyzwoliliśmy ducha konkurencyjności. Solidarność i konkurencyjność nie są sobie przeciwstawne ani w Europie, ani w Polsce.

Jestem wdzięczny „Pulsowi Biznesu” za zorganizowanie tej debaty. To kolejne spotkanie, obok Katowic, Krynicy, Sopotu, gdzie przerabiamy wciąż na nowo, modyfikujemy nasz program na następne 25 lat. 25 lat temu początki były takie jak dzisiaj na Ukrainie. Część klasy politycznej chciała jednoczenia raczej ze Wschodem niż z Zachodem, ale przekonaliśmy się nawzajem, nasz wspólny kierunek to demokracja, wolny rynek. Dzisiaj mozolnie nadal wypracowujemy kompromis i cieszę się, że „Puls Biznesu” dołożył kolejną ważną cegiełkę w tej dyskusji. Liczę na następne takie poważne spotkania gospodarczo-polityczne.