Powódź zatopiła ubezpieczycieli

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2010-08-06 00:00

Majątkowa Warta i Aviva pogłębiły straty. Zysk PZU też pewnie stopnieje.

Ponad 1 mld zł odszkodowań dołuje wyniki

Majątkowa Warta i Aviva pogłębiły straty. Zysk PZU też pewnie stopnieje.

O pierwszej połowie roku ubezpieczyciele chcieliby jak najszybciej zapomnieć. W pierwszym kwartale we znaki dała im się sroga zima. W drugim powodzie. Skutek — Warta, trzeci pod względem wielkości gracz na rynku ubezpieczeń majątkowych, w drugim kwartale miała 32,9 mln zł straty netto, o ponad 64 proc. większą niż kwartał wcześniej. W sumie w pierwszym półroczu Warta straciła 52,8 mln zł, blisko trzy razy więcej niż przed rokiem. Aviva miała 39,7 mln zł straty, wobec 21,9 mln zł przed rokiem.

— Wyniki wszystkich firm będą złe. Była powódź, która kosztowała je ponad 1 mld zł, a do tego kilka poważnych szkód przemysłowych. W drugim kwartale już wypłacili odszkodowania, musieli też zawiązać rezerwy — mówi Marcin Z. Broda, analityk Ogma, firmy monitorującej rynek ubezpieczeń.

Miliard zatopiony

Według danych Komisji Nadzoru Finansowego tylko z powodu powodzi ubezpieczyciele będą musieli wypłacić 1,16 mld zł odszkodowań (dla porównania, w pierwszym kwartale z tytułu wszystkich polis majątkowych wypłacili 3,4 mld zł). Ale większość wezmą na siebie reasekuratorzy — z własnej kieszeni towarzystwa będą musiały wypłacić 440,7 mln zł.

— Szkody w tak dużej skali zdarzają się rzadko i będą zapewne widoczne w sprawozdaniach finansowych towarzystw po drugim kwartale. Nie można także zapominać o pierwszym, który ze względu na długą i mroźną zimę również poskutkował zwiększonymi wypłatami odszkodowań, co odbije się na wynikach w ujęciu narastającym — mówi Witold Walkowiak, wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Zysk spada, kurs rośnie

Czego można się spodziewać po PZU, którego kurs kilka dni temu pobił rekord, przekraczając 400 zł? Szacując według udziału w rynku, powódź obciąży wynik 176 mln zł, a pewnie nawet mocniej, bo w ubezpieczeniach rolnych i mieszkań PZU jest mocne. Ale dla PZU ważniejsze niż odszkodowania są przychody z lokat. W pierwszym kwartale na działalności lokacyjnej gigant zarobił ponad 911 mln zł, dzięki czemu miał 807 mln zł zysku netto. Teraz o taki wynik będzie trudno — w drugim kwartale WIG spadł o ponad 6 proc., indeks polskich obligacji zyskał poniżej 1 proc. Dlatego o powtórzenie zysku z pierwszego kwartału będzie trudno.

— Spodziewam się, że drugi kwartał będzie gorszy zarówno w ujęciu rocznym, jak i kwartalnym. Zysk netto spadnie przez niższy kapitał i szkody spowodowane powodzią. Na plus zadziała rozwiązanie rezerw z ubezpieczeń grupowych. Zagadką są przychody, bo często takie kataklizmy przypominają ludziom o ubezpieczeniach — mówi Maciej Barański, analityk DM BZ WBK.

Zdaniem Marcina Brody, nie ma co liczyć na wzrost rynku. Warta w pierwszym półroczu zebrała 989 mln zł, o 3,1 proc. mniej niż przed rokiem.