Powoli rodzi się popyt na sztukę XX wieku

Karolina Guzińska
opublikowano: 2000-09-26 00:00

Powoli rodzi się popyt na sztukę XX wieku

SPOSÓB NA ZYSK: Będziemy prezentować współczesnych twórców, ich hobby i twórczość nieznaną, np. poezję malarzy. Są to podstawowe mechanizmy handlu sztuką na Zachodzie, u nas nieznane — zapowiada Jacek Woźniakowski, prezes Art New Media.

Krajowy rynek sztuki współczesnej praktycznie nie istnieje. Podczas gdy w USA na dzieła sztuki współczesnej i użytkowej wydaje się rocznie 100 USD na osobę, Polacy nie dochodzą nawet do 1 USD.

Zainteresowanie polskich marszandów i kolekcjonerów skupia się na dziełach sztuki antykwarycznej. Domy aukcyjne promują głównie sztukę z XIX i początku XX wieku — drogą i modną. Sztukę współczesną wciąż postrzega się jako element wyposażenia wnętrz, a nie jako inwestycję.

— Wielkość rynków zachodniej sztuki ocenia się na miliardy dolarów. W Stanach Zjednoczonych wydaje się na sztukę współczesną nie mniej niż 40-50 USD, a ze sztuką użytkową, biżuterią artystyczną i kopiami — blisko 100 USD rocznie na jednego mieszkańca. W Polsce nawet suma 1 USD wydaje się przeszacowana — twierdzi Jacek Woźniakowski, prezes spółki Art New Media, zajmującej się obrotem dziełami sztuki współczesnej.

Według jego oceny, wielkość polskiego rynku sztuki współczesnej można bardzo ogólnie oszacować na nie więcej niż 80-130 mln zł rocznie, łącznie z transakcjami dokonywanymi bezpośrednio przez artystów. Rynek ten charakteryzuje się brakiem mecenatu państwa, a więc promowania twórców oraz imprez artystycznych przez instytucje państwowe. Funkcję tę stopniowo przejmuje biznes.

— Firmy powoli doceniają prestiż i korzyści wynikające z inwestowania i posiadania dzieł sztuki współczesnej, w czym niewątpliwie pomagają im wyśrubowane ceny prac XIX-wiecznych klasyków. Za te dzieła płaci się na aukcjach nawet ponad 100 tys. zł, tymczasem prace bardzo dobrych artystów współczesnych można kupić już za 10 tys. zł. Ceny powyżej 50 tys. zł należą do wyjątków — przekonuje Jacek Woźniakowski.

Na świecie dynamicznie rozwija się również internetowy rynek sztuki. Art New Media uruchomiła w sierpniu własną witrynę. Portal zawiera całą ofertę galerii prowadzonej przez spółkę oraz ofertę komplementarną.

— Coraz popularniejsze są wykonywane na zamówienie kopie, nie tylko prac współczesnych, ale również dzieł eksponowanych w Muzeum Narodowym. Cena kopii zależy od techniki wykonania i waha się między 5 tys. a 20 tys. zł — opowiada Jacek Woźniakowski.