Powraca konflikt w Stomilu
Myliłby się ten, kto sądziłby, że spór między akcjonariuszami olsztyńskiego Stomilu został już zażegnany. Wczoraj, po raz kolejny, mniejszościowi udziałowcy spółki zażądali zwołania NWZA. Chcą oni wystąpić o wypłatę odszkodowań na rzecz firmy przez jej głównego właściciela, koncern Michelin.
Mniejszościowi akcjonariusze Stomilu walczą o swoje interesy. Zdaniem inwestorów finansowych, ewentualne odszkodowanie wypłacone przez Michelina ma zrównoważyć niekorzystne skutki polityki wobec polskiej firmy, objawiające się zmniejszeniem zysków Stomilu. Miało się do tego przyczynić m.in. transferowanie ich do spółek grupy Michelina. Dzięki temu zabiegowi koncern poprawiał ich wyniki finansowe. Drobni udziałowcy uważają także, że to z winy Michelina, Stomil musiał zapłacić karę urzędowi skarbowemu z tytułu niewłaściwych rozliczeń.
Zarząd kontrolowanej przez Francuzów spółki nie zgadza się z taką interpretacją twierdząc, że posiadający 22,4 proc. głosów inwestorzy finansowi działają na szkodę spółki.
Wśród akcjonariuszy mniejszościowych są między innymi TFI DWS, Korona, Fundusze Pioneera i Pekao oraz fundusze emerytalne Dom, AIG i PZU. Grupa ta podjęła działania w celu powołania swojego przedstawiciela do rady nadzorczej w lecie 2000 roku. Wprowadzenie do rady przedstawiciela mniejszościowych akcjonariuszy okazało się jednak tylko połowicznym sukcesem, gdyż jego wpływ na prowadzoną przez zarząd spółki politykę był marginalny.
— Nie akceptujemy tego, że nasz reprezentant w radzie nadzorczej nie ma żadnej kontroli nad spółką — twierdzi Paweł Wilkowiecki, doradca inwestycyjny Pioneer PPTFI.