Powrót Orlenu, odwrót Getinu

  • Emil Szweda
10-09-2017, 22:00

Rynek obligacji

Nowa konstrukcja przyjmowania zapisów na obligacje PKN Orlen może przyciągnąć na rynek większą liczbę drobnych inwestorów i oddziaływać na innych emitentów. Nie bez znaczenia jest fakt, że oferującym obligacje PKN Orlen jest DM PKO BP — ten sam, który stoi za sukcesami emisji Echa Investment, Bestu, Kruka, Ghelamco czy GPW.

Zobacz więcej

Emil Szweda Marek Wiśniewski

Stosowana dotąd formuła sprzyjała dużym inwestorom, bo kiedy tylko popyt przekraczał wartość zapisów (najczęściej pierwszego dnia ich przyjmowania) natychmiast je skracano. W ten sposób obligacje zdobywali tylko ci inwestorzy, którzy działali najszybciej i mieli sporo wolnej gotówki pod ręką. W nowej emisji Orlenu nie przewidziano skrócenia zapisów, za to ustalona zostanie pewna liczba papierów, która zostanie przydzielona inwestorom, bez względu na to, jak duży był ich zapis (oczywiście, jeśli ktoś zapisał się na mniejszą liczbę obligacji, to otrzyma tylko tyle, na ile się zapisał).

Do zakończenia zapisów został jeszcze tydzień i trochę za wcześnie na wyciąganie wniosków, ale jeśli ta metoda się przyjmie, nie ma powodów, by nie stosowano jej także w przypadku innych emisji publicznych, gdzie emitentom zależy na docieraniu do jak największej liczby inwestorów. Lidera rynku mogą z czasem naśladować także inni oferujący, choć trzeba też pamiętać, że emisje Orlenu są z wielu powodów wyjątkowe — jak dotąd nikt inny nie przeprowadził z sukcesem publicznej oferty kierowanej do indywidualnych nabywców o wartości 200 mln zł, lecz sądząc po nadsubskrypcjach w innych ofertach publicznych, forowanie drobnych inwestorów jest przydatnym gestem. Zwłaszcza że istnieje zależność między liczbą inwestorów i płynnością obligacji na rynku wtórnym. W sierpniu emisje publiczne wygenerowały 55 mln zł obrotów (liczonych po nominalnej wartości obligacji), wobec 119 mln zł na całym Catalyst. Emisje publiczne stanowią zaledwie 6 proc. wartości notowanych na Catalyst obligacji.

PKN Orlen wrócił na rynek po 3,5 roku od ostatniej emisji publicznej, ale być może wycofa się z niego inny weteran — Getin Noble Bank (GNB). „(…) jeśli chodzi o emisję długu, to nie planujemy zwiększenia tego portfela” powiedział w piątek Jerzy Pruski, wiceprezes banku, cytowany przez agencję ISBNews. Być może jest to echo publikacji „Pulsu Biznesu” z 1 września, gdy ograniczanie emisji obligacji podporządkowanych skierowanych do inwestorów indywidualnych zapowiedział rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego. GNB realizujący program naprawczy i zapowiadający już dziś, że w przyszłym roku może okresowo nie spełniać wymogów kapitałowych, musi w stosunkach z Komisją uważać na każde działanie. Oczywiście przyczyny mogą być także inne, faktem jest jednak, że choć od lutego nowe emisje GNB pojawiały się regularnie co miesiąc, we wrześniu zapisy nie są (jeszcze?) prowadzone, do komisji nie trafił też dotąd nowy prospekt (obecny traci ważność w październiku), choć władze banku uchwaliły w lipcu nowy program publicznych emisji wart 750 mln zł. Tymczasem na Catalyst obligacje banku coraz wyraźniej tanieją i np. rentowność papierów wygasających w pierwszej połowie 2020 r. przekracza 8,5 proc.

Na koniec warto odnotować spadek rentowności obligacji skarbowych. Dziesięciolatki dawały w piątek 3,14 proc. — po raz ostatni tak niską rentowność obserwowaliśmy w połowie czerwca, a wcześniej w listopadzie ubiegłego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Powrót Orlenu, odwrót Getinu