Powtórka z rozrywki

  • Mariusz Potaczała
opublikowano: 24-02-2014, 00:00

Przed miesiącem euro zostało dotkliwie przecenione pod wpływem kolejnych dowodów, że inflacja bazowa (HICP) hamuje, rośnie groźba deflacji, a presja cenowa jest znacznie słabsza, niż zakładają to projekcje Europejskiego Banku Centralnego (EBC). W tym tygodniu dostaniemy kolejną porcję danych o cenach, opublikowane zostaną też informacje o podaży pieniądza i dynamice akcji kredytowej. Biorąc pod uwagę tendencje w europejskiej gospodarce — kruche ożywienie przy wciąż fatalnej kondycji rynku pracy — nie można liczyć na to, że popyt konsumencki będzie w kolejnych kwartałach windował wskaźniki inflacyjne. Najdynamiczniejsza, gdyż aż 12,5–procentowa aprecjacja euro do koszyka odzwierciedlającego strukturę handlu zagranicznego (tzw. kurs efektywny) miała miejsce od lipca 2012 r. do stycznia roku ubiegłego. Nasze obliczenia sugerują, że dezinflacyjny wpływ tamtej fali umocnienia wspólnej waluty swoje apogeum osiąga właśnie teraz. Istnieje zatem wysokie prawdopodobieństwo, że w dniach poprzedzających marcowe posiedzenie EBC euro znajdzie się pod równie silną presją, jak w końcówce stycznia.

Wprawdzie władze monetarne wzbraniają się przed obniżką stóp, ale mnożą się argumenty przemawiające za takim krokiem. Seria ostatnich badań nastrojów wśród europejskich przedsiębiorców sugeruje słabnięcie koniunktury, jednak największy wpływ na decyzję będą miały rewizje prognoz makroekonomicznych i pierwsza publikacja projekcji na rok 2016. Warto przytoczyć także ciekawą statystykę: w żadnym z miesięcy nie zmieniano kosztu pieniądza równie często, jak w marcu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała, DM TMS Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy