Zbliża się kres radosnej działalności firm pożyczkowych, szczególnie oferujących pieniądze od ręki, bez zabezpieczeń, czyli tzw. chwilówki, które wpędziły mnóstwo osób w spiralę zadłużenia. Zapobiegać takim zjawiskom ma opracowany przez Ministerstwo Finansów (MF) projekt zmian w ustawie o kredycie konsumenckim. Nakłada on na firmy pożyczkowe wiele obostrzeń, np. wymóg bardzo wysokiego kapitału zakładowego — co najmniej 5 mln zł. Co istotne, nie może on pochodzić z kredytu, pożyczki, emisji obligacji czy nieudokumentowanych źródeł. Ponadto pożyczkodawcy będą mogli prowadzić działalność wyłącznie w formie spółek z o.o. i akcyjnych po uzyskaniu zezwolenia oraz po wpisaniu do rejestru prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Nowe regulacje wynikają z implementacji dyrektywy unijnej, ale przede wszystkim z konieczności ucywilizowania polskiego rynku pożyczkowego.
Obostrzenia dla wszystkich...
„Proponowane rozwiązania powinny być korzystne dla konsumentów, zapewniając większą przejrzystość regulacji prawnych. Obejmą one wszystkie instytucje pożyczkowe oraz pośredników kredytowych związanych z nieruchomościami” — czytamy w uzasadnieniu projektu. Projekt nakłada także wiele obostrzeń i obowiązków na banki oraz SKOK-i. Instytucje kredytowe będą musiały przekazywać klientom bardziej szczegółowe informacje o ofercie, przedstawiać pełny koszt kredytu, dokonywać drobiazgowej oceny zdolności kredytowej, badać, czy dany produkt odpowiada potrzebom i możliwościom klienta. W zakresie kredytów klientów mają obsługiwać tylkopracownicy posiadający odpowiednią wiedzę i kwalifikacje.
...i wysokie kary
Za niestosowanie się do nowych przepisów na firmy spadną bardzo wysokie kary. I tak np. za udzielenie kredytu hipotecznego bez zezwolenia grozi grzywna do 500 tys. zł i kara więzienia do 2 lat, za pośrednictwo kredytowe bez zezwolenia — kara do 100 tys. zł i kara więzienia do 2 lat. Członkom zarządów firm pożyczkowych grozi grzywna do 500 tys. zł (i więzienie do lat 2) za nieprzedstawienie żądanych przez KNF informacji niezbędnych do wydania zezwolenia.
Sektor firm pożyczkowych nie jest zachwycony proponowanymi rozwiązaniami.
— Projektodawca chce objąć wszystkich kredytodawców, w tym instytucje pożyczkowe, obowiązkiem wiążącego badania zdolności kredytowej według kryteriów przewidzianych dla banków. Odbierze to możliwość pozabankowego finansowania klientów, którzy mimo braku formalnej zdolności kredytowej posiadają faktyczną zdolność do obsługi zobowiązań — mówi Jarosław Ryba, prezes Związku Firm Pożyczkowych (ZFP). Podkreśla, że pożyczkodawcy ryzykują własnymi pieniędzmi i nie gromadzą depozytów. — Nie wolno im odbierać możliwości samodzielnego
kształtowania polityki kredytowej — dodaje prezes ZFP. Związek pozytywnie ocenia tworzenie rejestru, ale…
— Wątpliwości budzi uzależnienie wpisu do rejestru od uzyskania zezwolenia. Powinien on odbywać się na podstawie notyfikacji i weryfikacji kryterium kapitałowego i organizacyjnego. Nieuzasadniony jest też nadzór KNF nad instytucjami pożyczkowymi, które z racji małej skali działalności i braku uprawnienia do zbierania depozytów nie mają wpływu na stabilność systemu finansowego i nie generują żadnego ryzyka — podkreśla Jarosław Ryba. © Ⓟ