PR - owiec musi mieć doświadczenie

Rozmawiał Marcin Zawiśliński
opublikowano: 2008-07-14 00:00

Gdy reklama staje się coraz droższa, zarządzanie kompleksową agencją komunikacyjną przypomina dyrygowanie orkiestrą symfoniczną.

wywiad

Gdy reklama staje się coraz droższa, zarządzanie kompleksową agencją komunikacyjną przypomina dyrygowanie orkiestrą symfoniczną.

„Puls Biznesu”: Jaki musi być dobry specjalista ds. PR?

John Dalton, szef London School of Public Relations: Musi niemal instynktownie wyczuwać, czego ludzie oczekują, co lubią lub podziwiają. Nie mniej istotna jest umiejętność pisania i dzięki temu przekonywania ludzi do swojego punktu widzenia. Trzeba znać i rozumieć podstawy finansów i procesu biznesowego. I pamiętać, że zasadniczym celem PR jest zmienianie ludzkich zachowań w sensie mentalnym i fizycznym.

Trudno wykształcić skutecznych PR-owców?

Z public relations jest jak z medycyną. Żeby zostać dobrym specjalistą, potrzeba długoletniej praktyki i doświadczenia. Wiele można osiągnąć dzięki treningowi, ale także inteligencji i predyspozycji. Dzisiaj, kiedy sprawy są coraz bardziej złożone i wielokrotnie przybierają globalne rozmiary, PR staje się czymś więcej niż tylko profesją. Dlatego bardzo ważna jest ciągła i szybka edukacja.

W Polsce skuteczność PR często ocenia się liczbą informacji prasowych. To dobry weryfikator?

Na całym świecie od lat gorącym tematem jest ocena pracy PR-owca. Boryka się z tym, choć może w nieco mniejszej skali, także branża reklamowa. Pewnym rozwiązaniem jest internet, w którym można wszystko łatwo policzyć. W innych mediach to trudniejsze. Niełatwo zmierzyć naszą percepcję, zdolności. Trzeba sięgać po wiedzę z grup fokusowych czy badań rynkowych. W miarę obiektywny obraz buduje się na mieszaninie danych ilościowych i jakościowych. Inaczej się nie da. A wracając do publikacji prasowych — ważna jest nie tylko ich liczba, ale także to, czy są pozytywne, negatywne, czy neutralne.

Polski PR różni się od brytyjskiego lub globalnego?

W porównaniu z moją pierwszą wizytą w 1999 r. jest o wiele dojrzalszy. Powoli zmierza w kierunku modelu anglosaskiego, z którego wywodzi się amerykański i brytyjski model PR. Ale między krajami i regionami zawsze będą różnice.

W którą stronę idzie PR na świecie?

Najprawdopodobniej w kierunku zintegrowanych form komunikacji marketingowej. Coraz więcej firm zmienia nazwy z agencji PR na agencje komunikacyjne. Gdy reklama jest coraz droższa, zarządzanie kompleksową agencją komunikacyjną zaczyna przypominać dyrygowanie orkiestrą symfoniczną. Z punktu widzenia firm wszelkie działania PR będą nastawione na budowanie i utrzymanie reputacji.

Jak ją kreować?

Podstawa to dobra marka, wsparta rzetelnie realizowanymi, a nie tylko głoszonymi, obietnicami. Potrzeba spójnej tożsamości firmy, profesjonalnej i długofalowej komunikacji korporacyjnej, sprawnego zarządzania. Ale nie wszystkie te elementy bezpośrednio wiążą się z działaniami PR.

Rozmawiał Marcin Zawiśliński