Unijny rynek zatrudnienia czeka — choć na swobodny dostęp do niego Polacy muszą poczekać.
Swoboda przepływu osób, a co z tym się wiąże — podejmowanie pracy w Unii, to jedna z fundamentalnych zasad funkcjonowania UE.
Będą ograniczenia
Nie we wszystkich krajach Unii Polacy po 1 maja będą mogli od razu podejmować pracę. Spośród dotychczasowych członków UE z okresów przejściowych zrezygnowały Wielka Brytania i Irlandia.
— Poszukiwani są tam do pracy zarówno specjaliści wyższego szczebla, np. informatycy, lekarze, jak i niższego — kierowcy czy elektrycy. Wyjazd do pracy w tych krajach to także szansa dla polskich absolwentów polskich uczelni wyższych, którzy chcieliby spróbować sił za granicą. Pracodawcy w Wielkiej Brytanii coraz uważniej przyglądają się także i tej grupie — mówi Martina Ruddy-Zaluska, dyrektor ds. rekrutacji Grafton Recruitment, firmy zajmującej się pośrednictwem pracy.
Są jednak kraje, które obawiając się zalania tanią siła roboczą z nowo przyjętych krajów Unii Europejskiej, wprowadziły okresy przejściowe (m.in. Austria, Niemcy). Okres taki może wynieść maksymalnie do 7 lat. Przyjęty został w formule „2+3+2”, co oznacza, że po dwóch latach trwania, może on zostać przedłużony o kolejne 3 i następnie 2 lata. Niektóre kraje m.in. Niemcy, deklarują, że mogą nawet maksymalnie wykorzystać okresy przejściowe, czyli do 2011 r..
— Poza Maltą okresów przejściowych dla naszych pracowników nie ustanowiły kraje wstępujące do UE. Polska nie wystąpiła o okresy przejściowe, ale na zasadzie wzajemności może je wprowadzić — zastrzega Monika Karpuk, starszy specjalista z Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.
Opłaca się
Lekarz w Szwecji zarabia kilkakrotnie więcej niż w Polsce. Nie dziwi więc fakt, że od jakiegoś czasu działają u nas firmy, których zadaniem jest szukanie i szkolenie medyków chętnych do wyjazdu.
— Zainteresowanie polskich lekarzy wyjazdem do pracy w Szwecji jest duże. Z pewnością nasili się ono po 1 maja. Polscy lekarze jadący do pracy w Szwecji muszą się wykazać odpowiednimi kwalifikacjami, a także znajomością języka angielskiego lub niemieckiego. To jednak nie wszystko. Osoby zainteresowane są najpierw wysyłane do Szwecji na rozmowę wstępną. Po jej pomyślnym przejściu muszą odbyć 6-miesięczny kurs języka szwedzkiego. Jest on opłacany przez szwedzkiego pracodawcę. Następnie z lekarzem podpisywany jest z reguły trzyletni kontrakt, w ramach którego będzie on wykonywał pracę — opowiada Katarzyna Raczyńska, prezes Medena Rek Polska, firmy zajmującej się szkoleniami z języka szwedzkiego dla polskich lekarzy.
Dodaje, że poza wynagrodzeniem, które polski lekarz otrzymuje na poziomie takim samym jak jego szwedzki kolega, przysługują mu inne przywileje, m.in. świadczenia socjalne, tak jak i szwedzkim pracownikom.
Nowe regulacje
Warto podkreślić, że 1 maja zaczną obowiązywać przepisy kodeksu pracy dostosowujące nasze regulacje do unijnych. Przede wszystkim wróci przepis, zgodnie z którym zawarcie trzeciej z kolei umowy o pracę na czas określony będzie oznaczało w skutkach jej zawarcie, ale na czas nieokreślony, pod warunkiem że przerwa między umowami o pracę była krótsza niż miesiąc. Zniknie też możliwość tzw. aneksowania umów o pracę na czas określony. Proceder ten polegał na przedłużaniu czasu, na jaki została zawarta umowa na czas określony, bez podpisywania nowej, co umożliwiało ominięcie przepisu o przekształceniu trzeciej umowy na czas określony w umowę na czas nieokreślony.