Czytasz dzięki

Praca w Jaworznie znów wre

Rafako wraca na budowę. Kwestie finansowe zostawiamy na później — tak o wartej 6 mld zł inwestycji mówi wiceprezes Tauronu

Opóźniona budowa bloku węglowego w należącej do państwowego Tauronu elektrowni w Jaworznie budzi duże zainteresowanie. Inwestycja realizowana przez Rafako warta 6 mld zł miała pierwotnie zostać oddana w listopadzie 2019 r. Najnowszym szacunkowym terminem jest również listopad, ale w 2020 r.

Jarosław Broda (z lewej), wiceprezes Tauronu, mówi, że
postawa Rafako długo była mało konstruktywna. Zmieniło się to m.in. dzięki
zmianom personalnym. Szefem projektu ze strony Rafako został ostatnio Radosław
Domagalski- -Łabędzki, były prezes KGHM.
Wyświetl galerię [1/3]

NOWI LUDZIE, NOWY KLIMAT:

Jarosław Broda (z lewej), wiceprezes Tauronu, mówi, że postawa Rafako długo była mało konstruktywna. Zmieniło się to m.in. dzięki zmianom personalnym. Szefem projektu ze strony Rafako został ostatnio Radosław Domagalski- -Łabędzki, były prezes KGHM.

Dlaczego blok, który — według ostatnich danych — gotowy jest w 98 proc., nie został oddany? Bo nie działa. W raportach Tauron pisze m.in. o „niekorzystnym splocie zjawisk”, które zaowocowały uszkodzeniem kotła. O szczegóły zapytaliśmy odpowiedzialnego za inwestycje wiceprezesa Tauronu Jarosława Brodę.

— Na początku lutego, na końcowym etapie rozruchu, doszło do awarii kotła. Uszkodzone zostały dysze, które dostarczają do kotła mieszankę węglowo-powietrzną. Dobrze, że stało się to teraz — mówi Jarosław Broda.

Kary, jeśli to konieczne

Tauron i Rafako powołały komisję awaryjną, by ocenić, co się stało. Jej raport ma ponoć kilkadziesiąt stron i wskazuje na kilkanaście czynników, które przyczyniły się do awarii.

— Ustaliliśmy z wykonawcą, jakie modyfikacje należy wdrożyć, aby problem nie pojawił się w przyszłości. Oczekuję, że Rafako udowodni, że potrafi sprawnie to zrobi i dotrzymanowego harmonogramu. Wykonawca wraca na budowę. Wcześniej ze względu na trwające negocjacje oraz pandemię ograniczył aktywność — podkreśla Jarosław Broda.

Analitycy giełdowi wyrażali ostatnio zdziwienie, że komunikaty Tauronu informujące o opóźnieniach inwestycji są łagodne w tonie i że nie ma w nich mowy o winie, roszczeniach czy karach. Paweł Puchalski z Domu Maklerskiego Santander zastanawiał się ostatnio na łamach „PB”, dlaczego Tauron nie informuje o krokach prawnych, które miałby podjąć w stosunku do wykonawcy tej wielomiliardowej inwestycji.

— Niech pozostanie tajemnicą, jakich narzędzi i języka używaliśmy. Naszym celem nie jest upadłość Rafako, lecz odebranie bloku do eksploatacji w uzgodnionym terminie. Oczywiście mamy w swoim arsenale narzędzia kontraktowe w postaci atomowych kar. Jeśli będzie to konieczne, nie zawahamy się ich użyć. Kluczem do sukcesu było jednak uzgodnienie tego, jak zapobiegać podobnej awarii w przyszłości, oraz powrót do pełnej mobilizacji na budowie — tłumaczy Jarosław Broda.

Spokojnie o mocy

Kilka dni temu Tauron podpisał z Rafako porozumienie o tym, że blok zostanie oddany 15 listopada. Strony mają teraz 30 dni na uzgodnienie treści aneksu.

— Trzeba po prostu przełożyć treść porozumienia na język aneksu — tłumaczy Jarosław Broda.

Podkreśla, że w porozumieniu nie poruszono kwestii finansowych.

— Zostawiamy je na później. Z naszej strony budżet inwestycji się nie zmienia i nadal wynosi 6,2 mld zł — mówi Jarosław Broda.

Jest też spokojny o tzw. kontrakty mocowe, z których nowy blok będzie musiał się wywiązywać od 1 stycznia 2021 r.

— Termin 15 listopada jest racjonalny. Ten plan to zapewnia, a to jest moim celem — podkreśla Jarosław Broda.

Roczne opóźnienie w budowie bloku ma znaczenie dla finansów Tauronu, który zakładał pozytywny wpływ nowej jednostki na wyniki. Wiceprezes uspokaja inwestorów.

— Dzięki strategii awaryjnej realizujemy tzw. odkupy, dzięki czemu możemy odrobić w dużym stopniu utraconą marżę. Pomógł nam, nie ukrywam, spadek zapotrzebowania na energię oraz spadek cen energii — mówi Jarosław Broda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane