Pracownicy czekają na podwyżki i premie

Iwona Jackowska
opublikowano: 16-01-2018, 22:00

Od dwóch kwartałów można zaobserwować na rynku stabilizację w rotacji zatrudnionych — wynika z badań Randstada.

35 proc. polskich pracowników liczy na podniesienie pensji — pokazuje najnowsza edycja „Monitora Rynku Pracy”, kwartalnego sondażu Instytutu Badawczego Randstad. Podwyżek wypatrują przede wszystkim mieszkańcy zachodnich regionów (43 proc. badanych) i województw wschodnich (37 proc.), przy czym potrzebę wzrostu płac na początku roku częściej sygnalizują kobiety (38 proc.) i najmłodsi pracownicy — poniżej 30. roku życia (43 proc.). Z ankiety wynika zarazem, że podwyżek spodziewają się przede wszystkim kierownicy średniego szczebla (43 proc.), technicy i robotnicy wykwalifikowani (40 proc.) oraz mistrzowie i brygadziści (40 proc.).

— Poprawa koniunktury gospodarczej jest widoczna przede wszystkim w rosnącej rywalizacji o wysokowykwalifikowanych specjalistów odpowiedzialnych za rozwój i nadzór nad jakością procesów. Brakuje także pracowników w pracach prostych, czyli osób, które zatrudnia się w przypadku nagłej potrzeby zwiększenia produkcji. Dlatego zarządzający coraz częściej skłonni są oferować znacznie wyższe wynagrodzenia, czym zachęcają do zmiany pracodawcy — komentuje Jakub Gontarek, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Badani liczą także na jednorazowe dodatkowe gratyfikacje. Na początku roku taką nadzieję deklaruje 37 proc. respondentów, głównie pochodzący ze wschodnich województw (41 proc.) i najmniejszych miast (41 proc.). Najczęściej premii spodziewają się przedstawiciele kadry zarządzającej (52 proc.), kierownicy średniego szczebla (42 proc.) oraz mistrzowie i brygadziści (42 proc.), a najrzadziej — inżynierowie (27 proc.).

— Tak częste deklaracje podwyżek w przypadku kadry kierowniczej są na początku roku czymś naturalnym, ponieważ część firm uzależnia premie od rocznych wyników przedsiębiorstw i realizacji celów przez pracowników. Choć większość zatrudnionych jest zadowolonaz poziomu dotychczasowych zarobków, to wciąż jest duża presja na kolejne zwyżki, szczególnie w tych zawodach, w których skompletowanie zespołu jest wyzwaniem — mówi Monika Hryniszyn, dyrektor personalna i członek zarządu Randstad Polska. Stwierdza, że pracodawcy intensywnie starają się sprostać tej presji, a świadczy o tym skala zeszłorocznych podwyżek, która objęła co drugiego ankietowanego.

W ocenie Randstada, od dwóch kwartałów można jednak obserwować stabilizację w rotacji na rynku pracy. Co piąty Polak zmienił w ostatnim półroczu pracę, a co czwarty stanowisko. W ostatnim okresie dotyczyło to z reguły ankietowanych z dużych ośrodków miejskich o populacji od 50 do 200 tys. (odpowiednio: 29 proc. i 30 proc.). Częściej decydowały się na to osoby młode, przed 30. rokiem życia. W ostatnich sześciu miesiącach w takich rotacjach na pierwszym miejscu plasują się inżynierowie (38 — zmiana pracy, i 49 proc. — stanowiska).

Z jednych firm do innych często przechodzili robotnicy niewykwalifikowani (31 proc.) i pracownicy administracyjni (22 proc.). Najrzadziej na nowego pracodawcę decydowali się kierownicy (12 proc.), a najczęściej osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych. Natomiast kasjerzy, sprzedawcy i pracownicy obsługi klienta nieczęsto zmieniali stanowiska (6 proc.). © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Pracownicy czekają na podwyżki i premie