Pracownik w typie więźnia

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2017-04-06 22:00
zaktualizowano: 2017-04-06 19:22

8 proc. zatrudnionych to pracownicy więźniowie, czyli tacy, którzy nie mają za grosz zaangażowania i motywacji

„Z niewolnika nie masz robotnika” — głosi stare przysłowie. Zgadzają się z nim eksperci Aon Hewitt, według których 8 proc. zatrudnionych to pracownicy więźniowie, czyli tacy, którzy nie mają za grosz zaangażowania i motywacji, są leniwi, poza tym wieszają psy na swoim pracodawcy, a mimo to kurczowo trzymają się swoich firm.

Im dłuższy staż pracy, tym większy odsetek takich maruderów. Wśród zatrudnionych od roku do dwóch lat „więźniowie” stanowią tylko 6 proc. pracowników, a w grupie z doświadczeniemod sześciu do 10 lat ich udział wzrasta do 9 proc. Najwyższy odsetek (17 proc.) jest wśród zatrudnionych od ponad 25 lat.

Olga Leszczyńska, szef programu Aon Najlepsi Pracodawcy, twierdzi, że największe szanse na stanie się pracownikami więźniamimają ludzie, którzy nie lubią zmieniać pracy. Tłumaczy to tym, że pracodawcy skupiają się głównie na nowych twarzach w firmie, nie dbają natomiast o rozwój osób z bogatszym doświadczeniem zawodowym i dłuższym stażem.