Pracownik zaufa tylko firmom z pomysłem

opublikowano: 28-11-2019, 22:00

Konkurs „PB” Trzy miesiące urlopu, inspiracja „Grą o tron” i kuszenie milenialsa kapustą — uczestnicy Siły Przyciągania udowadniają, że w kampaniach employer brandingowych najbardziej liczy się pomysł

Polska zajmuje 21. miejsce w stworzonym przez brytyjski oddział PwC rankingu „Labour Market Performance Index”, analizującym dojrzałość rynku pracy w krajach OECD. Od 2007 r. dokonaliśmy największego awansu spośród badanych państw, przesuwając się aż o 10 pozycji. To efekt m.in. niskiego bezrobocia, zmniejszającej się luki płacowej między mężczyznami a kobietami oraz malejącej stopy bezrobocia osób powyżej 55. roku życia. Te wszystkie pozytywne zjawiska niosą jednak z sobą ogromne wyzwanie związane z konieczności pozyskania odpowiednich kadr. Dlatego od czterech lat redakcja „Pulsu Biznesu” organizuje konkurs Siła Przyciągania, którego celem jest wyłonienie najlepszych praktyk w dziedzinie employer brandingu, czyli tworzenia marki przyjaznego i godnego zaufania pracodawcy.

W czwartej edycji konkursu Siła Przyciągania
nagrodziliśmy 14 firm. Systematycznie przybywa zgłoszeń. W tym roku było ich
116.
Wyświetl galerię [1/15]

LIDERZY W RELACJI Z PRACOWNIKAMI:

W czwartej edycji konkursu Siła Przyciągania nagrodziliśmy 14 firm. Systematycznie przybywa zgłoszeń. W tym roku było ich 116. Fot. Marek Wiśniewski

Tytuł droższy od pieniądzy

Bez odpowiedniej renomy firmy mogą zapomnieć o pozyskiwaniu najlepszych fachowców, a dotychczasowi zaczną odchodzić.

— Dziś walczymy nie tyle o talenty, ile o rzemieślnika, który przyzwoicie wykonuje swoją pracę — potwierdził na gali podsumowującej tegoroczną edycję konkursu Jacek Kowalski, członek zarządu Orange Polska, spółki, która razem z firmami PwC Polska, Wedel, Totalizator Sportowy i Żabka znalazła się w gronie partnerów przedsięwzięcia.

A otwierający imprezę Grzegorz Nawacki, redaktor naczelny „PB”, skupił się na tym, co odróżnia Siłę Przyciągania od innych konkursów spod znaku employer brandingu. Po pierwsze, w przypadku „Pulsowej” inicjatywy do rywalizacji mogą stanąć zarówno wielkie, międzynarodowe korporacje, jak i małe przedsiębiorstwa, a nawet start-upy.

Po drugie, udział we współzawodnictwie jest całkowicie i na każdym etapie bezpłatny. Tymczasem są redakcje szafujące na lewo i prawo tytułem Dobrego Pracodawcy, choć nie za darmo — za możliwość zgłoszenia się, uczestnictwo w gali oraz statuetkę i dyplom każą sobie płacić.

— Co zrobić, aby zostać laureatem naszego konkursu i móc posługiwania się logotypem Siły przyciągania? Tego nie da się kupić za żadne pieniądze. Trzeba stworzyć efektywną kampanię employer brandingową — tłumaczył Grzegorz Nawacki.

Wtórowała mu Agnieszka Batkiewicz, menedżer PwC People & Change, według której nagrodą za rzetelne przeprowadzanie konkursu jest jego rosnąca popularność. Świadczy o tym coraz większa z każdym rokiem liczba zgłoszeń — w najnowszej odsłonie było ich aż 116. Kapituła przyznała nagrody i wyróżnienia w dziewięciu kategoriach, m.in. za najlepszy proces rekrutacyjny, za zarządzanie talentami, wdrożenie nowo zatrudnionych oraz budowę zaangażowania i lojalności. W tej ostatniej konkurencji zwyciężył farmaceutyczny potentat Roche Polska, który raz na siedem lat udziela pracownikom trzymiesięcznego urlopu, częściowo płatnego, wykorzystywanego na rozwój swoich pasji.

— Każdy pracownik potrzebuje czasu dla siebie i odpoczynku, ale tylko niektóre firmy znajdują skuteczne sposoby przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu — komentowała Jolanta Banczerowska, dyrektor personalna Żabki.

Dla dojrzałych i małolatów

W każdej odsłonie konkursu pojawia się nowa kategoria. W tym roku postanowiono uhonorować pracodawców otwartych na pracowników zaawansowanych wiekiem. W tej dziedzinie wyróżnia się McDonald’s ze swoją polityką różnorodności — w poprzedniej edycji sieć ta została doceniona za przyjmowanie na swój pokład obcokrajowców, obecnie podziw jury wzbudziła kampania adresowana do osób starszych. — Według szacunków PwC, zwiększenie zatrudnienia osób 55+ do poziomu, jaki reprezentuje Nowa Zelandia, mogłoby przynieść Polsce w wieloletniej perspektywie wzrost PKB nawet o 66 mld dolarów — mówiła Agnieszka Batkiewicz. Głównym zainteresowaniem pracodawców niezmiennie cieszą się ludzie młodzi. Nic dziwnego, że redakcja „PB” wraz z partnerami konkursu powołała specjalną kapitułę złożoną z milenialsów, by wyłonić pracodawców szczególnie przychylnych pokoleniu Y, a nawet Z. W tej kategorii triumfowały firmy Budimex i Jeronimo Martins Polska. Pierwsza zdobywała serca praktykantów filmikiem nawiązującym do „Gry o tron”, druga hasłem „Kapusty nigdy za wiele”. Kampania właściciela Biedronki nie pochłonęła dużego budżetu, co pokazuje, że w Sile Przyciągania chodzi przede wszystkim o pomysł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu