Praga czeka na swój czas

ANB
opublikowano: 17-01-2012, 00:00

Pod względem liczby biurowców prawobrzeżna Warszawa to zupełne pustkowie. To ma szansę zmienić się za sprawą nowych stacji metra.

W najbliższych latach Praga Północ zyska prawie 30 tys. mkw. powierzchni biurowej. Firma deweloperska PBM Południe czeka na pozwolenie na użytkowanie kompleksu przy ul. Kijowskiej, w którym powierzchnia biur wyniesie około 3,8 tys. mkw. Biura pojawią się też w dawnej fabryce wódek Koneser (BBI Development). Kolejne 10 tys. mkw. chce uzyskać — w ramach I etapu przebudowy Fabryki PZO — spółka funduszu Black Lion NFI. Biura pojawią się również na Stadionie Narodowym. Ale czy te inwestycje mają szansę powodzenia?

— Pojawienie się metra jest gigantyczną szansą dla Pragi. Może być czynnikiem, który spowoduje, że firmy, deweloperzy i fundusze śmielej zaczną inwestować w okolicach stacji „Stadion” i „Dworzec Wileński” — mówi Andrzej Włodarski z firmy doradczej Nuvalu. Choć wielu deweloperów ma już zapewnioną ziemię w prawobrzeżnej części Warszawy, to żadna z dużych firm nie zrywa się jeszcze do działania. Problemem poza infrastrukturą pozostaje nadal mało atrakcyjne otoczenie. Zdewastowane kamienice nie są interesującym widokiem z okna nowoczesnego biurowca. — Praga nie ma dziś tak dużego potencjału, by konkurować ze Śródmieściem czy Mokotowem. Na razie deweloperów nie kusi nawet niska cena działek budowlanych po prawej stronie Wisły. Trudno też oczekiwać, że w tym rejonie będzie można szybko uzyskać wysokie czynsze — uważa Joanna Mroczek z CBRE. Deweloperzy czekają więc na zakończenie inwestycji publicznych. W czasach niepewności na rynkach finansowych, ich plany rozpisane są na kilka lat. To za mało, by Praga w pełni zyskała na atrakcyjności.

— W Polsce deweloperzy chętnie podążają szlakami wytyczonymi przez większe firmy. Powielają wzorce, które sprawdziły się w działaniach konkurencji. Pradze potrzebny jest zatem pierwszy odważny — twierdzi Joanna Mroczek. Jej zdaniem impulsem może być budowa Portu Praskiego, kompleksu spełniającego funkcje mieszkaniowe, biurowe i rekreacyjne. Ale, jak zapowiada inwestor — firma Elektrim, całość może zostać ukończona dopiero za 10 lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu