Zapobiegł podobno temu rząd Niemiec. Weidmann chciał odejść w związku ze sprzeciwem wobec forsowanego przez Mario Draghiego, prezesa Europejskiego Banku Centralnego, planu zakupu obligacji największych dłużników eurolandu.

- Sprzeciw Weidmanna i obiekcje niektórych innych członków Rady [Zarządzającej EBC – red. pb.pl] oznaczają, że zakupy obligacji przez EBC będą obłożone bardzo poważnymi warunkami, skoncentrowane na krótkim końcu [krzywej rentowności – red. pb] i nie będą miały na celu aż takiej redukcji rentowności, jakiej oczekiwałyby Włochy i Hiszpania – powiedział Holger Schmieding, ekonomista Berenberg.