Sesja potrwa od wtorku aż do piątku, po ukonstytuowaniu się samego PE politycznym gwoździem programu będzie w czwartek głosowanie nad zatwierdzeniem (lub nie) Ursuli von der Leyen jako przewodniczącej Komisji Europejskiej na jej drugą kadencję. Rada Europejska, czyli szczyt prezydentów i premierów 27 państw, wyłoniła kandydaturę Niemki w większym kadrowym pakiecie, ale wynik tajnego głosowania PE, z wymaganym dość wysokim progiem, wcale nie jest oczywistością.
Po wyborach długo trwało układanie się partyjnych międzynarodówek. W 720-osobowym nowym PE będzie ich aż osiem, wobec siedmiu istniejących w 705-osobowym w kadencji zakończonej. W poniższej ramce zebrane są ich nazwy, liczebność oraz przynależność 53 europosłów wybranych 9 czerwca w Polsce. Kolejność w sali plenarnej PE podana jest od lewicy do prawicy, z punktu widzenia prowadzącego obrady przewodniczącego. Sześć pierwszych grup już istniało, natomiast do końca trwał organizacyjny zgiełk skrajnej prawicy. Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, którym przewodzą Bracia Włosi premierki Giorgii Meloni oraz PiS, ambitnie usiłowali zbudować silną grupę – tymczasem stanęło na 78 mandatach i dopiero czwartym miejscu. Mała pociecha, że liberalna Odnowa Europy z urobkiem 77 została zepchnięta na piąte. Brązowy medal niespodziewanie zdobyła bardziej prawicowa spółka pod nazwą Patrioci dla Europy, którą w sile 84 mandatów zmontowali ze swoich ludzi: Marine Le Pen, Viktor Orbán, Geert Wilders i Matteo Salvini. Ale to jeszcze nie wszystko, oto skłócona ze wszystkimi Alternatywa dla Niemiec skleciła kadłubową 25-osobową Europę Suwerennych Narodów, do której przystąpiła połowa 6-osobowej ekipy Konfederacji. Jej druga część postanowiła zmarginalizować się całkowicie i nie należy nigdzie.
Zsumowanie mandatów prawicy w PE daje wynik ponad 200, czyli teoretyczny złoty medal. Ponieważ jednak ta opcja jest wewnętrznie skłócona i rozsadzana ambicjami liderów – grupy są aż trzy. Pozwala to centrolewicowej spółce również trzech grup – chadeckiej, socjaldemokratycznej i liberalnej – które razem mają 400 mandatów na utrzymanie pełnej kontroli nad PE. W tych okolicznościach np. uzgodniony wybór chadeczki Roberty Metsoli powtórnie na funkcję przewodniczącej PE, chociaż tylko na 2,5 roku, to oczywistość. Ale w czwartek sukces Ursuli von der Leyen tak stuprocentowo pewny nie jest…
Grupy polityczne w Parlamencie Europejskim
► Lewica – 46. W tej grupie o obliczu niemal lewackim Polska nie jest reprezentowana.
► Socjaliści i Demokraci – 136. Do tej grupy należy 3 europosłów naszej Lewicy.
► Zieloni – 53. Polska nie jest tu reprezentowana.
► Odnowa Europy – 77. Do tej grupy liberalnej należy 1 europoseł Polski 2050.
► Europejska Partia Ludowa – 188. Do największej międzynarodówki chadeckiej należy 21 europosłów KO oraz 2 z PSL.
► Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy – 78. W tej grupie drugą co do wielkości ekipę stanowi 20 europosłów PiS.
► Patrioci dla Europy – 84. Polska nie jest tu reprezentowana.
► Europa Suwerennych Narodów – 25. Do tej grupy wstąpiło 3 europosłów Konfederacji.
► Niezrzeszeni – 12. Nie jest to grupa, lecz kategoria europosłów.
► Inni – 21. Garstka europosłów bez określonego oblicza politycznego, siedzą zarówno na skraju lewym, jak też prawym – wśród nich 3 delegatów Konfederacji.
