Prawie normalny samochód

Krzysztof Kluska
opublikowano: 25-03-2002, 00:00

Trudno nie zgodzić się z twierdzeniem, że to właśnie pojazdy bez dachu były pionierami na drogach świata. Największe firmy samochodowe zaczynały między innymi od produkcji kabrioletów. Mercedes 60 KM z 1903 roku jest jednym z pierwszych aut tego typu produkowanych na skalę masową. Kilka lat później na drogach Ameryki pojawiły się fordy również ze zdejmowanym dachem. Fanaberia producentów i projektantów samochodów czy zadośćuczynienie głęboko ukrytemu pragnieniu wszystkich kierowców?!

Dotychczas chyba nikt nie zadał sobie trudu, by to ustalić, chociaż kabriolety są obecne w całej historii motoryzacji.

Każdy rasowy playboy ma kabrioleta. Ale z aut tego typu korzystają też szanowani funkcjonariusze strategicznych resortów, jak James Bond, który swego czasu poruszał się BMW Z3 i Z8, oczywiście w wersji cabrio.

Większy prestiż

Poza frajdą, jaką daje jazda w otwartym nadwoziu i doznaniami estetycznymi, kabriolet określa także pewien status właściciela. Największe firmy samochodowe świata muszą mieć w swojej ofercie przynajmniej jeden model auta ze zdejmowanym dachem. Są to samochody bardzo drogie. Podobno Rolls-Royce Corniche jest najdroższym kabrioletem świata i kosztuje ponad 0,5 mln funtów. Za samochody innych, także prestiżowych marek też trzeba zapłacić pokaźne sumy. Jaguar XKR kosztuje ponad 400 tys. zł, odrobinę mniej — najnowszy Lexus SC 430. Samochody typu cabrio są po prostu drogimi zabawkami. Rzadko zdarza się, że jest to jedyny samochód w domu, tym bardziej że nadwozia części z nich są skonstruowane z myślą tylko o kierowcy i jednej osobie towarzyszącej wewnątrz.

To jest jazda

Jeżdżenie kabrioletem w Polsce i innych krajach umiarkowanego klimatu nie jest takie proste. Pogoda skutecznie wyklucza z dróg amatorów jazdy bez dachu przez ponad 6 miesięcy w roku. Inaczej rzecz się ma na przykład w Kalifornii, choć tam z kolei efekt wiatru we włosach osłabiają przepisy ograniczające dopuszczalną prędkość.

Każdy kierowca inaczej odbiera jazdę kabrioletem. Najważniejszy jest tu dostęp powietrza. Tak, to właśnie wiatr we włosach powoduje, że jazda tym wozem jest taka emocjonująca. Jednak przy wyższych prędkościach pęd powietrza może przeszkadzać. Oczywiście, można po prostu podnieść szyby i wtedy wieje znacznie mniej. Niektóre firmy oferują auta z opuszczanymi szybami bocznymi, przednią i tylną.

Pierwsze chwile w samochodzie bez dachu warto przeznaczyć na oswojenie się z pewnymi różnicami, ot, choćby widok w tylnym lusterku. W zamkniętych nadwoziach widzi się w nim tylne słupki i brzeg dachu. To elementy, które ułatwiają orientację, w kabrioletach tego nie ma.

Są też i minusy wersji cabrio, np. stanie w korku podczas dużego upału grozi porażeniem słonecznym. Fachowcy od samochodowej mody doradzają dla panów czapki z daszkiem — w zależności od wieku — typ baseball albo golf, a dla pań kapelusze lub apaszki.

Generalnie największa przyjemność z jazdy kabrioletem jest przy umiarkowanej prędkości, kiedy można się cieszyć swobodą podróży. Nie mówiąc już o sielskich obrazkach, kiedy siedząc w fotelu można podziwiać piękne widoki, najlepiej w miłym towarzystwie.

Prawie normalnie

Jeśli ktoś nigdy nie jechał samochodem w wersji cabrio, niech nie spodziewa się, że jego prowadzenie wymaga nadprzyrodzonych zdolności. Kabriolety to normalne samochody, które najczęściej mają swoje odpowiedniki w wersjach coupé lub sedan. Z technicznego punktu widzenia różnicę w wyposażeniu stanowi tylko przycisk do składania dachu (wersja z elektrycznie składanym dachem) lub rączki do naciągnięcia dachu na zaczepy przy górnej krawędzi przedniej szyby (wersja mechaniczna). To właśnie styl i radość z jazdy tymi autami tworzą ich niepowtarzalny charakter.

Samochody cabrio różnią się między sobą na przykład konstrukcją pałąka bezpieczeństwa. W niektórych autach jest on postawiony na stałe. W najnowszych wersjach podczas jazdy jest schowany, a w przypadku kolizji podnosi się automatycznie. Sporym powodzeniem cieszą się także auta, które mają metalowy, składany dach. Niektóre firmy proponują inne rozwiązanie, mianowicie latem korzystamy z dachu brezentowego, który jest automatycznie składany, a na zimę można zamontować sztywny dach. Niestety, nie można tego samochodu polecić nikomu, kto prowadzi bardzo intensywne życie zawodowe, np. zabieganym biznesmenom. Wiadomo, jak w naszych realiach może się skończyć zostawienie samochodu z odkrytym dachem na ulicznym parkingu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kluska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu