Prawo dewizowe zagraża importerom

Jarosław Królak
02-12-2002, 00:00

Nowe prawo dewizowe nakazuje importerom rejestrowanie w NBP transakcji z krajowymi kontrahentami. Tymczasem brakuje rozporządzenia, które ma wyjaśnić, o jakie dokładnie transakcje chodzi i co należy rejestrować. Resort finansów obiecuje zmiany.

Kiedy 1 października 2002 r. weszło w życie nowe prawo dewizowe, zapanowała atmosfera euforii. Oto Polacy mogą bez przeszkód, bez zezwolenia Narodowego Banku Polskiego (NBP), zakładać konta osobiste w zagranicznych bankach i zaciągać w nich kredyty, swobodnie kupować akcje na światowych giełdach. Firmy też miały mieć łatwiejsze życie. Jednak nowa ustawa kryje pułapki, które mogą uderzyć przedsiębiorców po kieszeni, szczególnie importerów.

Ustawa uznaje za obrót dewizowy np. sytuację, gdy polski importer sprzedaje towar przywieziony z zagranicy innej polskiej firmie. Z ustawy wynika więc obowiązek importerów zgłaszania takich transakcji do NBP. Jeśli urzędnicy skarbowi podczas kontroli stwierdzą, że firma nie rejestrowała tych transakcji, mogą ukarać prezesa grzywną wysokości jego 4-miesięcznych zarobków.

— Trudno pojąć, dlaczego za obrót z zagranicą uznano umowy zawierane między polskimi przedsiębiorcami. Tymczasem brak rejestracji jest zagrożony karą. Chyba nie takiej liberalizacji przepisów oczekiwali polscy przedsiębiorcy — mówi Jarosław Chałas, radca prawny i wspólnik w kancelarii Chałas, Wysocki i Partnerzy.

Problem potęguje brak rządowego rozporządzenia, które powinno określić, jakie transakcje i do jakiej wysokości podlegają rejestracji w NBP.

— Panuje chaos prawny. Z tego powodu przedsiębiorcy mogą mieć poważne trudności. A brak rejestracji umowy może grozić karą pieniężną — ocenia Radosław Zdzieborski, prawnik z kancelarii Salans.

Obecną sytuacją zaniepokojony jest Jerzy Markuszewski, prezes Polskiej Izby Gospodarczej Eksporterów i Importerów.

— Ta regulacja jest zupełnie niepotrzebna i niezrozumiała. Jej konsekwencje mogą poważnie uderzyć w importerów. Spadną na nas dodatkowe biurokratyczne obciążenia. Ponadto firmy mogą być karane wysokimi grzywnami — mówi Jerzy Markuszewski.

W Ministerstwie Finansów zapewniono nas, że prace nad rozporządzeniem zbliżają się ku końcowi.

— W zasadzie Rada Ministrów przyjęła to rozporządzenie. Wejdzie ono w życie 1 stycznia 2003 r. Dostrzegliśmy problem wynikający z zapisu ustawowego, który nakłada na rezydentów obowiązek rejestrowania transakcji w Narodowym Banku Polskim. Dlatego w rozporządzeniu chcemy naprawić błąd i zdjąć z nich konieczność zgłaszania do NBP transakcji dokonanych między nimi. W przeciwnym razie importer musiałby dwa razy rejestrować umowę. Raz — gdy kupi towar u zagranicznego dostawcy i drugi raz — gdy go odsprzeda polskiemu odbiorcy — mówi Ryszard Pyzel, naczelnik wydziału prawno-dewizowego w Ministerstwie Finansów.

Prawnicy twierdzą jednak, że wyłączenie rezydentów z obowiązku rejestrowania w NBP transakcji powinno zostać dokonane w drodze nowelizacji ustawy Prawo dewizowe, a nie w rozporządzeniu.

— Rozporządzenie ma konkretyzować ustawę, a nie ją poprawiać. W ten sposób nie można zmieniać zapisów ustawowych — dodaje Jarosław Chałas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Prawo dewizowe zagraża importerom