Prawo jazdy za dolary w dwa dni

PAP
18-11-2009, 06:23

Na Ukrainie prawo jazdy Polak może zdobyć w  dwa dni. Nie trzeba nawet znać przepisów, ani umieć jeździć - informuje "Dziennik Polski".

Zarabiają na tym firmy, które wyspecjalizowały się w pośrednictwie. Policja jest bezradna. Podobnie urzędnicy, którzy wymieniają ukraińskie dokumenty na polskie.

W internecie jest coraz więcej ogłoszeń: "Bezstresowo i szybko załatwiamy prawa jazdy wszystkich kategorii", albo "Przyśpieszony kurs nauki jazdy na Ukrainie. Zdawalność 100 proc. Gwarantujemy".

- Wystarczy zapłacić mi 2 tys. dolarów za prawo kategorii B, pojechać ze mną dwa razy do Lwowa. Wszystko jest legalne - zapewnia właściciel firmy, która od kilku miesięcy ma nawet swoją stronę w internecie.

Okazuje się, że zaświadczenie o ukończeniu kursu nauki jazdy nie jest potrzebne. Znajomość języka ukraińskiego - również. Praktyczną częścią egzaminu też nie trzeba się przejmować.

Zarówno polskie urzędy, jak i policja są wobec tych praktyk bezsilne. Po przetłumaczeniu uzyskane na Ukrainie prawo jazdy można bez większych problemów wymienić na polskie za 71 zł - czytamy w gazecie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Prawo jazdy za dolary w dwa dni