Postęp technologiczny sprawia, że coraz więcej sfer ludzkiej aktywności wymaga prawnego uregulowania. Powstają więc nowe dziedziny prawa, o których kilka lat temu nikt nie słyszał.
Prawo jest tworzone zawsze na określone zapotrzebowanie. Nowa technologia wymusza często nowe regulacje prawne. Niezwykle rzadko proces ten przebiega odwrotnie.
W ślad za wynalazkiem
Pod względem czasowym wzajemne relacje pomiędzy technologią a prawem są jednoznacznie określone — technologia zawsze będzie wyprzedzać uregulowania prawne, których jest przedmiotem. Najpierw musi zaistnieć pewna nowa sfera ludzkiej aktywności oparta na odkrytej technologii, a dopiero później następuje uporządkowanie i sformalizowanie wzajemnych relacji uczestników tejże dziedziny społecznej aktywności. Na pewnym etapie rozwoju relacje te tak bardzo są rozwinięte i skomplikowane, że bez ingerencji prawodawcy dalszy prawidłowy rozwój danej technologii nie jest już dłużej możliwy.
Należy także zastanowić się, czy zawsze dana dziedzina działalności technicznej wymaga uregulowania prawnego, a jeżeli tak, to kiedy i w jakim zakresie. Odpowiedź na te pytania ma istotne znaczenie, gdyż nie zawsze istnieje potrzeba wprowadzania określonych regulacji, np. w toku prac nad polską ustawą Prawo telekomunikacyjne próbowano wprowadzić obowiązek zawierania umów w formie pisemnej w zakresie tzw. usług premium rate. Wprowadzenie jednak takiego obowiązku oznaczałoby, że usługi te przestałyby istnieć, gdyż ich podstawową zaletą jest łatwość skorzystania z nich. W przypadku konieczności zawierania umowy w formie pisemnej nikt z nich by nie korzystał. Z drugiej jednak strony, niewprowadzenie odpowiednich regulacji w odpowiednim czasie może przynieść negatywne skutki o charakterze ekonomicznym — przykładem mogą być opóźnione uregulowania w zakresie zjawiska tzw. spamu, które przyczyniły się do rozwoju tej patologii, a nawet sprzyjać wzrostowi przestępczości, np. brak regulacji w zakresie wykorzystywania internetu do celów przestępczych.
Kwestia kompetencji
Innym problemem jest przygotowanie odpowiednich regulacji prawnych. Niestety bardzo często zdarza się, że prawo poświęcone nowym technologiom przygotowywane jest przez osoby znające bardzo dobrze zagadnienia technologiczne, ale nie będące prawnikami. W praktyce stosowanie takich regulacji nastręcza wiele problemów interpretacyjnych. Napisanie z kolei ustawy przez prawników, którzy nie mają odpowiedniej wiedzy technicznej, powoduje podobny skutek.
Postępująca globalizacja wymusza stosowanie do tych samych technologii podobnych regulacji prawnych w różnych krajach. Najlepiej jest to widoczne na rynku Unii Europejskiej. Ostatnim tego przykładem na rynku polskim były prace nad nową ustawą Prawo telekomunikacyjne, która wprowadzała do polskiego systemu prawnego postanowienia dyrektyw Unii Europejskiej z zakresu łączności elektronicznej.
Powstawanie nowych technologii wymusza tworzenie nowych regulacji. W tym niekończącym się procesie prawo pełni rolę służebną, ale bardzo istotną.
Dariusz Oleszczuk senior partner w warszawskim biurze kancelarii prawniczej Salans