URTiP obiecuje preferencyjne traktowanie ofert nowych operatorów.
Jak to zrobi? Jeszcze nie wiadomo. Bardzo liczy na pomoc UOKiK.
Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP) ogłosił wczoraj ogólne zasady, na jakich chce przeprowadzić przetarg na ostatnie wolne częstotliwości w paśmie GSM 1800 i UMTS przeznaczone dla telefonii komórkowej. Regulator zapewnia, że zamierza dążyć do tego, by w wyniku konkursu na rynku pojawił się nowy operator i — jak deklaruje w komunikacie — chce mu to ułatwić.
„Dla zwiększenia konkurencji na rynku usług telefonii ruchomej, proponuje się, aby preferencyjnie były oceniane oferty podmiotów, które (...) nie posiadają prawa do dysponowania częstotliwościami w paśmie 1800 MHz ani w paśmie UMTS” — głosi komunikat.
Zdaniem zespołu opracowującego koncepcję przetargu, preferencje nie powinny też obejmować podmiotów powiązanych z dotychczasowymi operatorami.
Na czym będą polegały preferencje dla nowych graczy? Na to pytanie URTiP na razie nie odpowiada.
— To trudny problem prawny, jak sformułować taki zapis w przetargu, żeby nie narazić się na zarzut niekonstytucyjności. Nie ukrywam, że bardzo liczę na opinię prezesa UOKiK — mówi Witold Graboś, prezes URTiP.
Wydanie opinii przez UOKiK jest, w myśl nowego prawa telekomunikacyjnego, integralną częścią postępowania przetargowego. Czy wystarczy, by wyeliminować z przetargu dotychczasowych operatorów, przekonamy się za kilka miesięcy. URTiP deklaruje rozstrzygnięcie przetargu do 9 maja 2005 r. Ale z jego ogłoszeniem musi jeszcze poczekać. Konkurs muszą poprzedzić 30-dniowe konsultacje, które regulator rozpocznie dopiero z dniem ogłoszenia rozporządzenia ministra infrastruktury, regulującego zasady prowadzenia przetargów na częstotliwości telekomunikacyjne.
Majowe rozstrzygnięcie nie będzie oznaczało natychmiastowego uruchomienia działalności przez zwycięskiego operatora. Jeśli w przetargu wygra nowy gracz, to zwłaszcza na początku będzie mu niezbędny tzw. roaming wewnętrzny, czyli możliwość korzystania z sieci dotychczasowych operatorów. A ten, jak głosi komunikat, regulator zapewni mu nie wcześniej niż w IV kwartale 2005 r.
— Niestety, nałożenie na operatorów obowiązku udostępnienia sieci wymaga określenia ich pozycji na rynku jako znaczącej. A procedura jest długotrwała — wyjaśnia Witold Graboś.
Regulator dodaje, że istnienie roamingu wewnętrznego z pewnością nie będzie motywowało nowego operatora do budowy infrastruktury, a URTiP oczekuje, by nowa sieć nie była całkiem wirtualna. Oferenci w przetargu, ale tylko w przypadku GSM, będą musieli określić termin budowy własnej sieci i procent mieszkańców kraju, którzy zostaną nią pokryci. Ma to być jednym z kryteriów oceny technicznej części oferty.
— To dotyczy wyłącznie nowych inwestycji, a nie istniejącej infrastruktury — podkreśla prezes URTiP.