Prefiks to swoboda wyboru

Marcin Złoch
17-03-2004, 00:00

Historia prefiksu liczy 4 lata. Zdaniem operatorów alternatywnych, to najłatwiejszy sposób skorzystania z ich oferty przez abonentów TP SA.

17 maja 2000 r. Minister Łączności wydał trzy koncesje uprawniające do eksploatacji sieci i świadczenia usług międzystrefowych na obszarze całego kraju. Koncesje otrzymali wówczas: Netia, Niezależny Operator Międzystrefowy (NOM) oraz NG Koleje Telekomunikacja. Każdy z podmiotów otrzymał numer, który miał zapewniać abonentom, chcącym korzystać z usług wybranego przez siebie operatora, dostęp do telekomunikacyjnej sieci międzystrefowej — czyli prefiks. Prefiks został przydzielony także TP SA.

To samo taniej

Plan numeracji krajowej ustalił format numeru dostępu: NDS = 10 + KI, gdzie KI — kod identyfikacji operatora to dwie lub trzy cyfry.

— Prefiks oferuje możliwość skorzystania z naszych usług podmiotom nie podłączonym do naszej sieci. Abonent np. TP SA wybierając nasz prefiks staje się naszym klientem — wyjaśnia Jaromir Łaciński, dyrektor ds. regulacji i interkonektu Energis Polska.

Wybór operatora może być dokonywany przed każdym połączeniem telefonicznym przez wybranie z klawiatury aparatu odpowiedniego numeru. Prawo telekomunikacyjne przewiduje także możliwość zlecenia przez abonenta stałej preselekcji, tj. wykonywania połączeń za jego pośrednictwem bez konieczności wybierania numeru dostępowego przed każdą rozmową.

— Z punktu widzenia operatora alternatywnego preselekcja jest kanałem dostępowym dla abonentów TP SA. Operatorzy alternatywni przygotowali abonentom TP SA ofertę tańszą i o tej samej jakości — zauważa Jarosław Bartosiak, dyrektor sprzedaży i obsługi klienta Pilickiej Telefonii.

Niekonsekwencja

Jednym z wnikliwiej dyskutowanych przez operatorów i Ministerstwo Infrastruktury zapisów regulujących rynek telekomunikacyjny było wprowadzenie tzw. operatora domyślnego. Tak nazwano operatora, który realizuje połączenie telefoniczne w przypadku niewybrania przez abonenta prefiksu lub niedokonania stałej preselekcji. Zgodnie z zapisami rozporządzenia Ministra Infrastruktury, abonent sieci stacjonarnej może zrealizować połączenie na trzy sposoby: dokonać wyboru operatora przez preselekcję, czyli złożenie u operatora publicznej sieci telefonicznej pisemnego zlecenia; abonent sieci stacjonarnej dokonuje wyboru operatora poprzez prefiks przez każdorazowe wybieranie podczas inicjowania połączenia odpowiedniej sekwencji cyfr. Z największymi zastrzeżeniami spotkał się trzeci sposób wyboru operatora. Prawo stanowi, że w przypadku, gdy abonent nie wybierze operatora poprzez numer dostępu lub preselekcję, jego połączenia są realizowane przez operatora wybranego przez operatora obsługującego urządzenie końcowe abonenta. Według operatorów alternatywnych, oznacza to faworyzowanie TP SA.

— Widać tu niekonsekwencję urzędów regulacyjnych — wszystkie decyzje klientów miały wymagać wprowadzenia prefiksu. Przekaz dla klientów brzmiał, jak chcesz korzystać z usług dowolnego operatora telekomunikacyjnego musisz użyć prefiksu. Wyedukowano rynek. Po dwóch latach ten wysiłek i pieniądze wyrzucono do kosza przyjmując rozporządzenie o operatorze domyślnym — twierdzi Tomasz Maciszewski, dyrektor marketingu i sprzedaży NOM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Złoch

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Prefiks to swoboda wyboru