Premia za dbałość o detale

opublikowano: 13-01-2016, 22:00

Aby przejść ostrą selekcję i dostać kredyt technologiczny, trzeba pamiętać o szczegółach. Najlepsi dostaną 303 mln zł

Niby to tylko kredyt, ale w ostatnich latach był wśród wielu przedsiębiorców pożądany bardziej niż większość dostępnych dotacji. Kiedy nabory ruszały, wnioskodawcy zasypywali Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) lawiną projektów. Jeśli ktoś zapomniał złożyć wniosek w dniu rozpoczęcia konkursu lub planował zrobić to następnego dnia, mógł co najwyżej pocałować klamkę. Tyle osób miało chrapkę na kredyt technologiczny. Ale nie byłoby wśród nich tej popularności, gdyby nie jedna część mechanizmu wsparcia.

 

Chodzi o tzw. premię technologiczną, którą BGK przyznawał na spłatę zobowiązań. W praktyce oznaczało to anulowanie nawet 70 proc. zaciągniętego kredytu. W grudniu po kilku latach instrument wrócił, tym razem jako „Kredyt na innowacje technologiczne”, czyli poddziałanie 3.2.2 POIR. Nabór trwa, wnioski można składać do 29 stycznia — BGK wydłużył ten termin, pierwotnie konkurs kończył się 20 stycznia. Zasady zmagań się zmieniły — na jeszcze bardziej przyjazne przedsiębiorcom.

— I tak firmy mogą dostać wyższą premię technologiczną. Jej górny limit został podwyższony z 4 do 6 mln zł. Nie liczy się już kolejność składania wniosków, ale ich jakość. Przedsiębiorcy mają więcej możliwości finansowania kosztów wdrożenia innowacji i mogą składać wnioski sami, a nie za pośrednictwem banków komercyjnych — wymienia Radosław Stępień, wiceprezes zarządu BGK.

Te uproszczenia jednak wcale nie oznaczają, że firmom łatwiej będzie wygrać z konkurentami batalię o pieniądze. Wręcz przeciwnie — zapowiada się jeszcze ostrzejsza walka, bo ze względu na dłuższy termin naborów kandydatów do podzielenia się tortem przybędzie. Dlatego o tym, kto znajdzie się na liście beneficjentów, mogą decydować detale. Warto o nich pamiętać, przygotowując kolejne części konkursowego wniosku.

Pieniądze na plany

Przypomnijmy: w ramach kredytu można dostać finansowe wsparcie na projekty polegające na wprowadzeniu w życie nowych technologii. Kluczowy dla zrozumienia idei konkursu jest fakt, że pieniądze nie będą przyznawane na samą technologię, ale na konkretne plany, jak ją wdrożyć.

Chodzi o takie działania przedsiębiorcy, które doprowadzą do praktycznego jej zastosowania, a w efekcie do produkcji towarów lub świadczenia usług. W związku z tym do kosza wylądują wnioski o zakup gotowej już linii produkcyjnej, która działa na podstawie konkretnej technologii, bo w takim przypadku wdrożenia dokonał już producent, a przedsiębiorca będzie jej tylko używał.

— Chcąc udokumentować, że nasz projekt kwalifikuje się do wsparcia, oprócz opisu technologii musimy jednoznacznie wskazać, czy jest ona nabywana w ramach przedsięwzięcia, czy jest naszą własną technologią, a następnie udowodnić ten fakt. Przy technologii nabywanej będzie to faktura zakupu czy umowa licencyjna, w przypadku własnej technologii pokazujemy zgłoszenie patentowe, patent lub dokumentację wewnętrzną firmy, na przykład regulamin racjonalizatorski — tłumaczy Jan Kordasiewicz, ekspert od funduszy unijnych z kancelarii doradztwa gospodarczego Cieślak & Kordasiewicz.

Pierwszym krokiem przedsiębiorcy powinno być złożenie do banku komercyjnego wniosku o udzielenie kredytu technologicznego. Czasu jest niewiele, bo na wydanie promesy trzeba czekać nawet kilka tygodni (zależnie od banku). Po jej uzyskaniu lub zawarciu warunkowej umowy kredytowej drugim etapem jest złożenie wniosku do BGK. Do wtorku procedurę wnioskowania rozpoczęło 590 firm.

Decydują punkty

Podczas oceny merytorycznej można uzyskać maksymalnie 20 pkt., a do zdobycia dofinansowania trzeba będzie zdobyć minimum 5 pkt. Projekty będą oceniane przez panel ekspertów składający się z trzech niezależnych specjalistów. Przedsiębiorca wystąpi przez nimi z 15-minutową prezentacją.

— Najważniejszym elementem branym pod uwagę przez ekspertów będzie innowacyjność technologii planowanej do wdrożenia. Liczyć będą się również m.in. nowość w skali kraju i potencjał rynkowy rozwiązań stanowiących efekt projektów. Preferowane będą projekty wpisujące się w branże wysokich lub zaawansowanych technologii i zaawansowanych technologicznie usług — wymienia Wojciech Kwiatkowski, specjalista od dotacji z firmy doradczej Crido Taxand.

Jeśli technologia wprowadza nowe korzystne rozwiązania, które nie były wcześniej dostępne, wnioskodawca może dostać 4 pkt. Natomiast gdy stanowi rozwinięcie już znanych technologii — 2 pkt. Dodatkowe punkty można zdobyć za planowanie rozwiązania, które będzie wpisywało się w Krajowe Inteligentne Specjalizacje. Premiowany będzie też udział firmy w kooperacji, która otrzymała status Krajowego Klastra Kluczowego. Co w sytuacji, gdy po ocenie wnioskodawcy będą mieli identyczną liczbę punktów? Wtedy dofinansowanie będzie przyznawane projektom, które otrzymały więcej punktów za potencjał rynkowy towaru lub usługi będącej efektem przedsięwzięcia. Jeśli i tu będzie remis, zdecydują punkty za innowacyjność, a potem za wpisanie się w inteligentne specjalizacje.

Koszty po nowemu

— Warto zwrócić uwagę na jedną z zalet tego instrumentu, którą jest brak ograniczenia wysokości kosztów kwalifikowanych projektu związanych z pracami budowlanymi planowanymi w ramach inwestycji. Wprowadzono tu jedynie ograniczenie dotyczące wysokości wydatków na nabycie nieruchomości do 10 proc. całkowitych kosztów — zwraca uwagę Wojciech Kwiatkowski.

Na liście kosztów kwalifikowanych jest też m.in. zakup wartości niematerialnych i prawnych lub wykonanie przez doradców zewnętrznych ekspertyz i projektów technicznych.

— Wkład własny musi stanowić co najmniej 25 kosztów inwestycji, ale nie została określona wymagana forma jego potwierdzenia. Źródła pochodzenia wkładu własnego muszą być po prostu wiarygodne do oceny zdolności kredytowej i wykonalności finansowej projektu. Należy pamiętać, że do wkładu własnego nie zalicza się wkład rzeczowy, np. posiadany grunt — przypomina Jan Kordasiewicz.

Jeśli nie zdążysz złożyć wniosku w tym konkursie, swojej szansy możesz szukać w kolejnym. Następne rozdanie odbędzie się od lipca do września, pula dla firm będzie identyczna (303 mln zł).

WIĘCEJ INFORMACJI:

www.bgk.pl, zakładka „Przedsiębiorstwa”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu