Premier Kaczyński mówi lekarzom trzy razy nie

ET
22-05-2007, 00:00

Żadnego współpłacenia, podwyżek wynagrodzeń, prywatyzacji. Rząd Jarosława Kaczyńskiego ma własne pomysły na reformę.

Żadnego współpłacenia, podwyżek wynagrodzeń, prywatyzacji. Rząd Jarosława Kaczyńskiego ma własne pomysły na reformę.

Lekarze, którzy wczoraj rozpoczęli strajk bezterminowy, walczą o podwyżki płac. Ale nie tylko. Żądają reformy. Uważają, że państwową służbę zdrowia najlepiej wyleczą zmiany własnościowe. Ich zdaniem, niepubliczne i prywatne ZOZ-y udowodniły, że medycyna wcale nie musi przynosić strat.

Obecny system jest niewydolny m.in. ze względu na brak funduszy. Zdaniem lekarzy, powinny go zasilić pieniądze płacone przez pacjentów za część usług, np. za konsultacje lekarskie. To rozwiązania sprawdzone w wielu krajach.

Co na to rząd? Premier Jarosław Kaczyński powiedział wczoraj wyraźne „nie” natychmiastowym podwyżkom.

— Jeżeli celem strajku lekarzy jest wzrost płac w tym roku, kosztujący w sumie 11 mld zł, to jest to cel całkowicie nierealny — powiedział Jarosław Kaczyński.

Drugie „nie” powiedział premier prywatyzacji, choć nie wprost.

— Nie mamy nic przeciwko prywatyzacji, ale pod warunkiem, że będzie to prywatyzacja na własną odpowiedzialność — wyjaśniał szef rządu.

Jest przeciwny obecnej „hybrydowej” formule zmian własnościowych, w której ramach prywatny szpital zajmuje się tylko dochodowymi usługami, a gorzej płatne zostawia publicznym.

Trzecie „nie” jest dla współpłacenia za usługi przez pacjentów. Zdaniem premiera, taka forma finansowej kroplówki jest „w stu procentach sprzeczna z linią tego rządu”. Dla wielu ludzi, szczególnie emerytów i rencistów, konieczność nawet niewielkiej wpłaty za świadczenia medyczne, byłaby w rzeczywistości pozbawieniem pomocy — twierdzi szef rządu.

Rząd ma własny pomysł na reformę zdrowia. Chce utworzyć sieć szpitali, która pozwoli oddzielić placówki gorsze od lepszych i zapewnić kasę tym drugim. Ma w planach także podwyższenie wydatków na finansowanie składki ubezpieczeniowej bezrobotnych i rolników. Chce też sięgnąć po pieniądze z samochodowych polis OC, by pokryć koszty leczenia ofiar wypadków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Premier Kaczyński mówi lekarzom trzy razy nie