Press Glass, którego prezesem i właścicielem jest Arkadiusz Muś, ma teraz 14 fabryk (w Polsce, Wielkiej Brytanii i Chorwacji oraz w USA) i jest liderem na europejskim rynku szyb okiennych i fasadowych. Nie zwalnia jednak tempa rozwoju i w najbliższych tygodniach ma rozpocząć budowę kolejnej, tym razem w Kowieńskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, jednej z siedmiu stref na Litwie.

Litwa — 5. kraj w kolekcji Press Glassu
— Na litewską inwestycję przeznaczymy około 230 mln zł. Rozruch zakładu jest planowany na początek 2023 r., a jego docelowe moce wytwórcze sięgną 1,2 mln m kw. szkła — mówi Tomasz Wozowicz, wiceprezes Press Glassu.
Lokalizacja 15. zakładu należącego do koncernu ma związek z tym, że duże inwestycje w fabryki okien i drzwi już uruchomiły lub planują uruchomić na Litwie wielcy europejscy producenci. Chodzi o duńską firmę Dovista, która podobnie jak Velux należy do grupy VKR Holding, szwedzką Inwido czy norweską NorDan. Po sąsiedzku, czyli na północy Polski, funkcjonują też duże firmy, które są klientami Press Glassu, np. Drutex.
Zanim ruszy litewska fabryka, rozpocznie się kolejna inwestycja firmy Arkadiusza Musia, tym razem w Walii.
Jednoczenie walijskich fabryk
— Koszt tego przedsięwzięcia to 250-260 mln zł. Zakład, który rozpocznie produkcję w I kw. 2025 r., ma skonsolidować pod jednym dachem trzy nasze fabryki działające w tym kraju. Inwestycja pozwoli zwiększyć zdolności produkcyjne wszystkich naszych fabryk w Wielkiej Brytanii o około 20 proc., do 3 mln m kw. szkła rocznie — mówi Tomasz Wozowicz.
Nowe inwestycje umocnią Press Glass na pozycji europejskiego lidera w branży. Po uruchomieniu obu fabryk przychody koncernu powinny wzrosnąć nawet o 20 proc. w stosunku do wypracowanych w 2020 r. Sprzedaż grupy przekroczyła w zeszłym roku 1,96 mld zł, a zysk EBITDA wyniósł 298 mln zł.
Wszystkie zakłady należące do Press Glassu zatrudniają prawie 4,68 tys. osób, a w każdej z nowych fabryk będzie pracować około 200 osób.
Złotowe finansowanie i refinansowanie
Inwestycje koncernu będą finansowane z kredytu. Przy okazji Press Glass podpisał też umowę o refinansowaniu. W negocjacjach z bankami pośredniczyła i doradzała firma, której współwłaścicielem jest ekonomista i były szef Nowoczesnej Ryszard Petru.
— Press Glass właśnie podpisał z konsorcjum czterech banków umowy o finansowaniu i refinansowaniu swoich inwestycji. Chodzi o prawie 1,2 mld zł — mówi Bartłomiej Zientek z firmy Petru i Zientek Capital Partners.
Kredytodawcami są w równych częściach Santander Bank Polska, BNP Paribas Bank Polska, ING Bank Śląski oraz PKO BP. Trzy z nich były członkami konsorcjum czterech banków, które wcześniej finansowało Press Glass.
— Nowy kredyt zaciągnięty jest na dłuższy okres, nawet siedmiu lat, gwarantuje też niższe oprocentowanie niż poprzedni, atrakcyjniejsze możliwości amortyzacji oraz znacznie lepsze kowenanty — wyjaśnia Bartłomiej Zientek.
Szczegółów nie chce ujawnić.
— To z pewnością jedna z większych transakcji kredytowych w tym roku w Polsce — ocenia Łukasz Pobudejski, dyrektor Departamentu Finansowania Strukturyzowanego w Banku BNP Paribas, który jest nowym członkiem konsorcjum.
Press Glass zdecydował się na kredytowanie w polskiej walucie, bo — jak przekonuje Tomasz Wozowicz — okazało się to najkorzystniejsze ekonomicznie.
— Zróżnicowana struktura walutowa przychodów i kosztów Press Glass ogranicza ryzyko walutowe po stronie spółki — uważa Łukasz Pobudejski.
Około 40 proc. przychodów koncernu to przychody w polskiej walucie. Największy udział w sprzedaży w walutach ma euro.
Kolejne będę inwestycje za oceanem
Choć w najbliższych latach firma będzie się koncentrować na budowie zakładów na Litwie i w Walii, zarząd myśli już o kolejnych inwestycjach.
— Trwa stopniowa rozbudowa naszych mocy produkcyjnych w Wirginii w Stanach Zjednoczonych i jeśli pełnię zdolności osiągniemy na przełomie lat 2024/25, to za cztery lata rozpoczniemy tam kolejną inwestycję — mówi Tomasz Wozowicz.
Firma Press Glass powstała 30 lat temu jako polsko-szwedzkie joint venture. Na początku miała zakład produkcyjny o powierzchni 600 m kw. we Wręczycy Wielkiej pod Częstochową. Niedługo potem jedynym właścicielem spółki został Arkadiusz Muś, którego majątek szacuje się dziś na 2,85 mld zł, co daje mu miejsce w drugiej dziesiątce najbogatszych Polaków.
Na początku XXI w. firma przejęła tyskiego konkurenta i zyskała drugą fabrykę, a wkrótce ruszył także trzeci zakład — w Tczewie. Siedem lat temu Press Glass wyszedł za granicę — najpierw do Chorwacji, a rok później do Wielkiej Brytanii. W 2017 r. przejął fabrykę w z Karolinie Północnej w USA i wkrótce zainwestował w drugą, w sąsiedniej Wirginii.
To oczywiście bardzo dobrze, że polska firma Press Glass inwestuje i nadal się rozwija w Europie. Tym razem zdecydowała się na inwestycje na Litwie i w Wielkiej Brytanii. Najwyraźniej z jej kalkulacji wyszło, że te lokalizacje będą najbardziej opłacalne i wcale mnie to nie dziwi. W Polsce walka konkurencyjna sprowadza się najczęściej, a czasami wyłącznie, do obniżek cen. Tak mocny podmiot jak Press Glass nie jest zainteresowany udziałem w takim wyścigu. To już gracz na skalę nie tylko europejską, ale światową. Press Glass działa od kilku lat w USA i także tam planuje inwestycje. Gdyby nie był wystarczająco silny, nie porywałby się na konkurowanie z Amerykanami.