Prezes GPW o algorytmach i współpracy z Wiedniem

opublikowano: 08-06-2013, 14:57

Adam Maciejewski na konferencji Wall Street 17 w Karpaczu spotkał się z inwestorami.

„Bardzo lubię słuchać wielu głosów – z rynku, z mediów” – podkreślił na wstępie spotkania Adam Maciejewski.

Adam Maciejewski, prezes GPW, spotkał się z inwestorami w Karpaczu na konferencji Wall Street (Fot: Tomasz Raś,
Adam Maciejewski, prezes GPW, spotkał się z inwestorami w Karpaczu na konferencji Wall Street (Fot: Tomasz Raś, "Puls Biznesu")
None
None

Prezes GPW skupił się na handlu algorytmicznym, któremu poświęcona jest spora część konferencji, organizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

- Wszystko idzie w tę stronę, by udostępnić narzędzia do handlu algorytmicznego tak powszechnie, jak powszechne są telefony czy tablety. Narzędzia te będą mogły przetwarzać gigantyczne ilości informacji. Nikt nie jest w stanie tego samodzielnie robić i rynek może się stać nieefektywny. Wielu boi się handlu algorytmicznego, wiele mówi się o trudnych, skrajnych sytuacjach na rynku, kiedy indeksy spadały w krótkim czasie o setki punktów. To jednak dość naturalne, bo każda nowa technologia ma błędy, które muszą być anulowane – powiedział Adam Maciejewski.

Prezes giełdy odniósł się też do ewentualnej współpracy z giełdą wiedeńską.

- Nie mogę dziś stwierdzić, czy i jak współpraca będzie wyglądać - zastrzegł od razu Adam Maciejewski.

Jak dodał, jego zdaniem nie można raczej mówić o konkurencji między oboma rynkami.

- Konkurencja to fakt medialny. Zresztą rynek już wybrał główną giełdę w regionie – powiedział Maciejewski.

Przytoczył dane, z których wynika, że historycznie połączenia przynosiły średnio 44 proc. oszczędności, jeśli giełdy działają w tym samym otoczeniu regulacyjnym, ale te, gdzie otoczenie jest inne, korzyści bywały dużo niższe.

- Wielkość synergii, które będziemy mogli osiągnąć, będzie jednym z najważniejszych czynników, które będziemy brać pod uwagę w rozmowach o współpracy z grupą SISEG
Prawda jest taka, że współpraca między różnymi platformami obrotu, zwłaszcza bliskimi geograficznie, to są mrzonki. Prawie nikomu się to nie udało. Udały się za to inicjatywy z różnych obszarów geograficznych i kulturowych, patrz współpraca giełdy niemieckiej i koreańskiej. Stworzono produkty, które są handlowane na obu rynkach i cieszą się zainteresowaniem. To jednak wyjątki – dodał Adam Maciejewski.

- Ale trzeba pamiętać, że 90 proc. nowych produktów to niewypały – zaznaczył prezes warszawskiej giełdy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane