Herbert Wirth na spotkaniu z inwestorami na konferencji Wall Street w Karpaczu, organizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, przypomniał, że jego zdaniem 30 proc. zysku spółki powinno iść na dywidendę, a 70 proc. na inwestycje.



- Uważam, że to optymalna proporcja, która zapewni finansowanie projektów w przyszłości i pozwoli się rozwijać w długim terminie. Im więcej skonsumujemy teraz, tym potrzebne będzie wyższe zadłużenie. Apeluję: patrzmy nie tylko na zaspokojenie chwilowych oczekiwań akcjonariuszy, ale też to, czego potrzeba, by budować wartość w dłuższej perspektywie - mówi Herbert Wirth.
Z zysku za 2012 r. zarząd KGHM chce wypłacić 1,6 mld zł w formie dywidendy, czyli 8 zł na akcję.
Herbert Wirth dodał, że zarząd spółki rozważa wprowadzenie akcji KGHM na giełdę w Londynie w formule dual listingu.
Do 2009 r. w Londynie notowane były kwity depozytowe KGHM (tzw. GDR), ale nie cieszyły się one większym zainteresowaniem inwestorów.
- To był zupełnie inny czas. Wtedy 60 proc. akcji miał skarb państwa. Teraz wyemitowalibyśmy nowe akcje - powiedział Herbert Wirth.
Wielkość emisji byłaby adekwatna do wyceny KGHM International.
Alternatywą dla opcji londyńskiej jest zgromadzenie aktywów zagranicznych KGHM w KGHM International i wprowadzenie tej spółki na giełdę w Toronto. Notowane na niej były już akcje Quadry FNX przed przejęciem tej spółki przez KGHM.
Herbert Wirth nie wykluczył, że koncern podeprze się finansowaniem dłużnym w postaci obligacji, które mogłyby być sprzedawane także inwestorom indywidualnym.
- Głównymi źródłami finansowania będą jednak zyski zatrzymane i pieniądze z dezinwestycji - powiedział prezes KGHM.