Prezes KNUiFE chce stworzyć CERPO - bis

Łukasz Świerżewski
22-05-2002, 00:00

Jan Monkiewicz, szef KNUiFE, już po raz drugi w karierze stara się zrealizować pomysł centralnego rejestru ubezpieczonych samochodów. Zabiegi prezesa nadzoru budzą mieszane uczucia towarzystw ubezpieczeniowych.

Jutro w siedzibie Warty ma odbyć się zebranie prezesów towarzystw ubezpieczeniowych mających największe udziały w rynku komunikacyjnym, m.in. PZU, Warty, Allianzu, Ergo Hestii, Polonii i Samopomocy. Będą też szefowie Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych. Choć zaprasza Warta, inspiratorem spotkania jest ponoć Jan Monkiewicz, prezes KNUiFE.

Celem jest „wypracowanie skutecznych metod wsparcia instytucji rządowych w tworzeniu instytucji centralnych rejestrów” ubezpieczonych pojazdów. Jan Monkiewicz wraca więc do projektu rozpoczętego w 1997 r., gdy jako prezes PZU zaangażował się w tworzenie Centralnego Rejestru Pojazdów Oznakowanych (CERPO).

Prezes KNUiFE rozpoczął zabiegi o stworzenie rejestru jeszcze przed wyborem na stanowisko.

(...) Jednym z głównych zadań nowej instytucji będzie doprowadzenie do szybkiego uporządkowania rynku ubezpieczeń komunikacyjnych i stworzenie centralnego rejestru ubezpieczonych pojazdów — napisał w tekście na temat CERPO opublikowanym w „GW” na przełomie kwietnia i maja.

Już podczas prac nad projektami ustaw ubezpieczeniowych KNUiFE proponowała, by znalazły się w niej zapisy umożliwiające powstanie rejestru.

— Wiązały się też z tym propozycje zapewniające nadzorowi wpływ na wybór władz towarzystw oraz instytucji rynku ubezpieczeniowego — uważa osoba związana z rynkiem ubezpieczeń komunikacyjnych.

Znaczna część z tych propozycji nie znalazła jednak uznania w oczach rządu. Według naszego rozmówcy, obecnie KNUiFE dąży do skoordynowania prac związanych z tworzoną przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierowców (CEPiK) oraz zapisanym w projekcie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych Centrum Informacyjnym.

Idea centralnego rejestru pojazdów przewija się już od kilku lat. Powstanie komputerowej ewidencji zarejestrowanych samochodów, w której można by też uzyskać informacje dotyczące ich stanu prawnego i ubezpieczenia, jest wymogiem Unii Europejskiej oraz postulatem ubezpieczycieli, policji, służb granicznych itp. Prawo o ruchu drogowym obliguje MSWiA do stworzenia rejestru gromadzącego dane z wydziałów komunikacji z całej Polski, ale z powodu braku pieniędzy projekt CEPiK już od dziewięciu lat nie może doczekać się realizacji. Aby stał się możliwy swobodny ruch zarejestrowanych w Polsce samochodów na obszarze UE, projekt ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych przewiduje utworzenie Centrum Informacyjnego, zawierającego dane na temat polis komunikacyjnych.

— Celem czwartkowego spotkania jest włączenie towarzystw ubezpieczeniowych w finansowanie tych projektów. Być może pojawi się koncepcja połączenia obu systemów poprzez umożliwienie teletransmisji danych w obie strony. Rejestr będzie zapewne więc rozwinięciem Centrum Informacyjnego w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym — przypuszcza przedstawiciel jednego z dużych towarzystw.

Sam pomysł tworzenia rejestru nie budzi niczyich oporów.

— Jesteśmy jak najbardziej zainteresowani powstaniem tego typu instytucji. Dyskusyjny jest tylko sposób jej sfinansowania i zasady dostępu do informacji. Dotychczasowe przepisy przewidują, że towarzystwa musiałyby płacić za korzystanie z CEPiK — twierdzi Danuta Karwowska, doradca prezesa Allianzu.

W praktyce powodzenie projektu zależy od zgody PZU, które kontroluje 70 proc. ubezpieczeniowego rynku.

Na razie Jan Monkiewicz prowadzi nieoficjalnie rozmowy sondażowe, a uczestnicy rynku niechętnie wypowiadają się na temat zabiegów szefa KNUiFE. Obawy budzi jednak zaangażowanie instytucji nadzoru (choć oficjalnie ma to się stać inicjatywą rynku) w projekt na styku instytucji publicznych i prywatnych. Nasi rozmówcy przypominają też ciągnącą się za Janem Monkiewiczem sprawę podobnego rejestru pod nazwą CERPO. Gdy po mianowaniu nowego szefa KNUiFE media napisały o oskarżeniu przez prokuraturę Jana Monkiewicza o niezachowanie należytej staranności podczas realizacji tego nieudanego projektu, premier Leszek Miller wezwał go do ustąpienia. Prezes KNUiFE nie złożył jednak dymisji, argumentując, że czuje się niewinny, a powstanie rejestru jest niezbędne.

Z powodu posiedzenia KNUIFE wczoraj nie udało się nam porozmawiać z Janem Monkiewiczem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prezes KNUiFE chce stworzyć CERPO - bis