Prezes odchodzi, zostawia zyski

Marcin Goralewski, WTZ
opublikowano: 2004-05-12 00:00

Maciej Grelowski odchodzi z Orbisu. Dotychczasowy prezes giełdowej spółki będzie pracował dla jej inwestora branżowego — francuskiego Accoru.

Stało się. Maciej Grelowski, prezes notowanego na giełdzie Orbisu, jednej z największych spółek hotelarskich w tej części Europy, złożył rezygnację. Potwierdziły się w ten sposób informacje „PB” z drugiej połowy marca.

30 lat w firmie

Rada nadzorcza spółki przyjęła rezygnację, które wejdzie w życie po WZA Orbisu zatwierdzającym raporty finansowe za ubiegły rok.

W przyszłym roku Maciej Grelowski obchodziłby 30-lecie pracy w spółce. Karierę rozpoczynał w 1975 r. jako recepcjonista w hotelu Bristol. Na swoim koncie może zapisać udaną restrukturyzację Orbisu, prywatyzację i pozyskanie inwestora branżowego — francuskiego Accoru, jednej z większych firm tego typu na świecie. Najważniejszym jednak dokonaniem prezesa jest scalenie działalności polskiej firmy z wcześniejszymi inwestycjami Accoru w naszym kraju. W tej część świata o interesy francuskiego inwestora dbać ma bowiem tylko Orbis. Teraz mówi się o inwestycjach spółki w krajach nadbałtyckich.

Czy to koniec hotelarskiej przygody prezesa Grelowskiego? Raczej nie — rada nadzorcza Orbisu zgodziła się, by pracował dla Accoru.

Dobre wyniki na pożegnanie

Prezes zostawia firmę w niezłym stanie: w 2003 r. przyniosła ona 44,5 mln zł czystego zysku. Kilka dni temu analitycy DI BRE Banku uznali jej wyniki za I kw. 2004 r. za obiecujące. Podnieśli kurs docelowy do 26 zł i podwyższyli rekomendację dla jej akcji ze „sprzedaj” do „trzymaj”.