Prezes toruńskiego biura podróży Open Travel Paweł Przewoźnik zapewnia, że biuro robi wszystko, by pomóc kilkuset swoim klientom w powrocie do Polski.
"Jest nam bardzo przykro z powodu tej sytuacji, nie chowamy głowy w piasek" - zapewnił w piątek w rozmowie z PAP.
Przewoźnik twierdzi, że nie zwlekał z powiadomieniem Kujawsko- Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego, że biuro Open Trawel straciło płynność finansową.
"Przewidzieć, że tak się stanie było bardzo trudno, bo spółka cały czas prowadziła negocjacje z poważnym inwestorem. Owszem, były przesłanki kłopotów, które mogą nas spotkać, ale gdybyśmy ogłosili to kilka tygodni wcześniej, to sytuacja byłaby jeszcze bardziej tragiczna i ucierpiałoby jeszcze więcej turystów" - wyjaśnił Przewoźnik.
Na powrót do Polski czeka - według niego - 700 turystów.
Zdaniem Przewoźnika, marszałek województwa nie zareagował natychmiast na wiadomość od niego. "W środę o godz. 15 zadzwoniliśmy do urzędu, zawiadamiając o utracie płynności finansowej. Jakaś pani powiedziała nam, że trwa zebranie zarządu województwa. Trzy godziny później wysłaliśmy faks, a marszałek nie zrobił nic do czwartku do południa. Uważam, że powinien zareagować natychmiast" - powiedział Przewoźnik.
O uruchomienie gwarancji ubezpieczeniowych dla Open Travel marszałek województwa kujawsko-pomorskiego wystąpił w czwartek, a radomska filia Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń S.A. (PTU) zapewniła, że pokryje koszty związane z powrotem do Polski turystów, którzy wyjechali na wycieczki wykupione w Open Travel oraz zwróci pieniądze klientom, którzy wpłacili zaliczkę lub całą kwotę za wycieczki, a jeszcze nie wyjechali.
W zeszłym tygodniu do kujawsko-pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego zaczęły wpływać skargi na Biuro Podróży Open Travel S.A.áMarszałek województwa, zgodnie z ustawą o usługach turystycznych, zlecił natychmiast kontrolę firmy. Kontrolerzy nie otrzymali jednak oryginałów dokumentów związanych ze świadczeniami usług, zaczęli więc podejrzewać, że Open Travel naciąga klientów. Marszałek złożył więc do prokuratury wniosek o wszczęcie postępowania w związku z podejrzeniami o możliwości wyrządzenia szkody klientom.
Poszkodowani mogą dzwonić pod numer (022)á575 96 60. (PAP)