Prezes pilnuje żyrandoli

Rafał Baran to jeden z barwniejszych menedżerów w biało-czerwonym biznesie. Nic więc dziwnego, że w jego gabinecie są cuda z Australii, Korei Północnej i… z San Escobar.

To prawda — z zewnątrz budynek ambasady Korei Północnej nie obiecuje wodotrysków. Tyle że w środku można znaleźć perełki — i nie chodzi tylko o fontannę czy długonogie modelki, wędrujące w stronę biur wynajmowanych przez Kubę Wojewódzkiego.

Wyświetl galerię [1/4]

Rafał Baran, choć jest prezesem poważnej giełdowej spółki, konsekwentnie pracuje nad tym, by nie stać się księgowym w białym kołnierzyku fot. Marek Wiśniewski

Część budynku zajęła kwitnąca radością 4Fun Media — grupa mediowa, która ma w swoich włościach nie tylko spółki telewizyjne, outdoorowe, ale i agencję reklamową (wymyślającą kreacje m.in. dla T-Mobile i Showmaksu). Przede wszystkim jednak 4Fun Media ma Rafała Barana, prezesa, który w zestawieniach ciekawych osobistości biznesu miejsce ma już zapewnione.

— O, a to jest mój portret, dostałem go od pracowników na urodziny — mówi gospodarz, prezentując swój gabinet — dość wąski, ale kolorowy i pełen drobiazgów. W głosie wyczuwa się nutkę dwuznaczności, bo na płótnie przedstawiającym głowę prezesa widnieje podpis „Pricasso”. To pseudonim pewnego obrotnego brytyjskiego artysty zamieszkałego w Australii, który maluje swe dzieła przy użyciu własnego przyrodzenia. Jako że z przyczyn naturalnych Pricasso tworzy dość nieregularnie, takie płótno na polskiej ziemi to rarytas.

Człowiek fotka

Rafał Baran, choć jest prezesem poważnej giełdowej spółki, konsekwentnie pracuje nad tym, by nie stać się księgowym w białym kołnierzyku. Niebieskiego ptaka nie da się łatwo usidlić. Blat biurka jest zatem zrobiony z płyty OSB, podobnie jak upstrzony alkoholami regał. Na krześle wisi kilka podręcznych marynarek w fikuśne wzorki. Pod ścianą, przy piętrzących się pudełkach z markowymi butami (to słabość prezesa) zacumowała skrzynka z renomowanymi alkoholami, których Rafał Baran kosztuje zbyt okazjonalnie, by je na bieżąco konsumować.

— Te zdjęcia na ścianie to ja w starych, dobrych czasach. Zaczynałem w branży reklamowej jeszcze w latach 90., trochę się tego zebrało — przyznaje prezes. Nawet mało bystre oko rozpozna fotkę z Kayah z okazji uruchamiania portalu Arena.pl

czy pamiątkowy fotos z samym sir Martinem Sorrellem, szefem WPP, najbogatszym i najpotężniejszym człowiekiem w świecie reklamy. Na dokładkę są obrazki z Krystyną Jandą, Katarzyną Figurą i oryginalny plakat filmu „Trainspotting” m.in. z Ewanem McGregorem (fotkę z nim Rafał Baran zresztą też ma).

Landszaft 85’

Siedzibę 4Fun podzielono na strefy, w których pracuje po kilka, kilkanaście osób. Każda spółka ma terytorialną autonomię, ale pracownicy każdej przechodzą pod dwoma imponującymi kryształowymi żyrandolami, przywołującymi ducha estetycznej rozpusty rodem z Phenianu.

— A tu mamy centrum zarządzania światem — śmieje się Rafał Baran, pokazując na ścianę kilkunastu ekranów, na których migają kanały telewizyjne. Odwiedzamy ekipę promującą m.in. serial „Ucho Prezesa” i idziemy na taras, letnią chlubę firmy (po drodze mijamy jeszcze 6-litrową butelkę pewnej prestiżowej wódki. Pełną). Rafał Baran sprawnym ruchem uruchamia fontannę (od biedy da się w niej wykąpać i to bez ryzyka wysypki) i pozuje na tle misternej mozaiki z nadmorskim pejzażem. Datowana jest na sierpień 1985 r. Rozsiadamy się na kanapach pod parasolami, zamykamy oczy i już czujemy świeżą bryzę i zapach mokrych skał gdzieś w okolicy Wŏnsan… &

Polska dwubiegunowa

„Dobra zmiana w kartografii! Globus polskocentryczny z Polską od bieguna do bieguna – czyli tak jak powinno być. A dla znawców polityki zagranicznej dodatkowo San Escobar w ilości sztuk 2 do samodzielnego umiejscowienia” — zachęcają producenci Globusa Polski, produktu znanego z serialu „Ucho Prezesa”. W sklepach internetowych do nabycia za około 180 zł. Jako że ekipa Rafała Barana miała wkład w rozwój serialu na antenie Showmaksu, prezes dostał w prezencie unikatowy egzemplarz z podpisem m.in. samego Prezesa, czyli Roberta Górskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAROL JEDLIŃSKI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Prezes pilnuje żyrandoli