Prezes ZUS oskarża resort finansów

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 1999-09-24 00:00

Prezes ZUS oskarża resort finansów

Kasa zakładu jest pusta, a zadłużenie w bankach sięga 2,8 mld zł

ZUS CZEKA: Opłata 0,8 proc. dla ZUS od PTE nie jest jednoznacznie zapisana w ustawie budżetowej. ZUS czyni wszelkie starania, aby możliwe było wyegzekwowanie tej kwoty jeszcze w tym roku — tłumaczy Stanisław Alot, prezes ZUS. fot. Małgorzata Pstrągowska

Stanisław Alot, prezes ZUS, nie śpi w ostatnim czasie zbyt dobrze. Jego odejścia domaga się minister finansów oraz niektórzy posłowie, obarczając go winą za obecną sytuację zakładu. Prezes natomiast zrzuca winę na resort finansów.

— Czy propozycja zaliczek na poczet przyszłych składek klientów OFE jest wskazana w momencie, kiedy ZUS nadrabia zaległości w wysyłaniu pieniędzy?

— Projekt zaliczkowego przekazywania składek zrodził się w czerwcu, kiedy to, głównie z powodu błędów w dokumentach ubezpieczeniowych, zakład obsługiwał stosunkowo niewielką liczbę członków OFE. Dzisiaj może już przekazywać składki za około 400 tys. członków dziennie. Docelową wydajność system osiągnie w końcu listopada, stworzone zostaną także możliwości terminowego przetwarzania dokumentów bieżących. W tej sytuacji zaliczkowe przekazywanie składek rzeczywiście może wydawać się zbędne, ale decyzję w tej sprawie podejmie Sejm.

— Kto jest winny obecnej sytuacji w ZUS?

— Na nieterminowe przekazywanie składek do funduszy złożyło się wiele przyczyn, w tym większość nie zawinionych przez ZUS. Generalnie są to błędy popełniane przez płatników składek w dokumentach ubezpieczeniowych. Skala tych błędów była tak duża, że wymusiła zmianę pierwotnej koncepcji, która zakładała korygowanie błędów wyłącznie przez samych płatników. Dla rozładowania tej sytuacji ZUS wziął na siebie ryzyko poprawienia części błędów. Wymagało to jednak, oprócz zmiany przepisów, także zmiany oprogramowania. Spowolniło to przetwarzanie dokumentów, a więc również przekazywanie składek do funduszy. Także za przejściowe problemy finansowe, będące powodem zaciągania kredytu, nie ponosi odpowiedzialności wyłącznie ZUS. Są one bowiem głównie konsekwencją wprowadzonych od stycznia zmian w zasadach rozliczania składek. Jakkolwiek zmiany te są zasadne, znacznie ograniczyły na początku roku wpływy ze składek, co rzutuje negatywnie na płynność finansową w całym roku.

— Czy zaciągnięcie kredytów przez ZUS było rozsądnym krokiem?

— ZUS bierze kredyty tylko w sytuacjach przymusowych, gdy nie ma innej możliwości zapewnienia środków na terminową wypłatę świadczeń. Wpływy ze składek są bowiem niewystarczające, zwłaszcza na początku miesiąca. Dotacja do FUS-u była zaś skalkulowana zbyt nisko.

— Jak wygląda obecny stan weryfikacji członków przystępujących do funduszy emerytalnych, stopień przygotowania indywidualnych kont oraz komunikowania się między oddziałami zakładu?

— Oprócz bieżącej weryfikacji, polegającej na odrzucaniu umów wadliwych formalnie lub wielokrotnych, ZUS w ostatnich dniach poinformował OFE o tych członkach, którzy w ogóle nie zostali zgłoszeni do ubezpieczeń społecznych. Celem tej weryfikacji jest wyeliminowanie przypadków, kiedy potencjalny klient nie miał prawa do zawarcia umowy z OFE z uwagi na brak tytułu do ubezpieczeń. Natomiast w najbliższych dniach ZUS przekaże do OFE wyciągi z Centralnego Rejestru Członków OFE w celu wyjaśnienia ewentualnych rozbieżności.

Indywidualne konta są już dawno założone, a obecnie trwa zapisywanie na nich kolejnych danych.

W najbliższym czasie stworzona zostanie możliwość komunikowania się jednostek terenowych ZUS z bazą centralną.

— Jak ocenia Pan decyzję ministra finansów dotyczącą kontroli przeprowadzanej w ZUS? Czy obawia się Pan tej kontroli?

— ZUS nie obawia się tej kontroli, podobnie zresztą jak wszystkich innych. Zlecenie Urzędowi Kontroli Skarbowej przez ministra finansów skontrolowania ZUS odbieramy jednak jako mocno spóźniony przejaw zainteresowania naszą instytucją i jej problemami, bowiem od 6 miesięcy ZUS informował ministra finansów o brakach występujących w FUS, wysokości 5,8 mld zł. Naszym zdaniem, kontrola skarbowa została wysłana do ZUS w celu potwierdzenia z góry założonej tezy, którą lansuje Ministerstwo Finansów. A mianowicie: jeśli w oddziałach ZUS nie ma wykazu płatników składek, to oznacza, że taki wykaz w ogóle nie istnieje. Zgodnie z ustawą natomiast baza danych znajduje się w centrali, a oddziały uzyskują dostęp jedynie do części tych danych.

Katarzyna Ostrowska