Prezesi docenili szkolenia mediowe

Agnieszka Ostojska
06-10-2000, 00:00

Prezesi docenili szkolenia mediowe

Wszystkiego można się nauczyć

Nie każdy jest stworzony do występowania na forum publicznym, ale okazuje się, że prawie każdego można tego nauczyć. Biznesmeni i wyżsi rangą urzędnicy administracji państwowej coraz częściej deklarują chęć uczestnictwa w szkoleniach mediowych.

Andrzej Podsiadło prezes zarządu PBK

- Umiejętności z zakresu współpracy z mediami, a tym bardziej sztukę prezentacji przed kamerą powinni opanować pracownicy reprezentujący firmę na zewnątrz i mający częste kontakty z dziennikarzami. Ja sam kilka lat temu brałem udział w takim szkoleniu. Było ono przeznaczone dla kadry zarządzającej banku. Przeprowadzono je w okresie prywatyzacji Powszechnego Banku Kredytowego, kiedy kontakty kadry kierowniczej z mediami były szczególnie częste. Abyśmy byli w stanie umiejętnie reprezentować firmę, oswajano nas z obiektywem, wskazując na najczęściej popełniane błędy, tj. gestykulację, sposób patrzenia i mówienia do kamery, uczono nas również, jak opanować mowę ciała.

Oczywiście korzyści, jakie wyniosłem z tego szkolenia, są niewymierne, jednak występując przed kamerą nigdy nie zastanawiam się, czy postępuję zgodnie z zasadami przekazanymi mi podczas szkolenia, staram się być naturalny. Być może wynika to z sytuacji, w jakich dotychczas znajdowałem się przed obiektywem. Często odbywa się to z zaskoczenia, podczas większych uroczystości.

Jacek Sadowski prezes Demo

- Z braku czasu osobiście nie uczestniczyłem w tego typu szkoleniu. Zdaję sobie jednak sprawę, że na pewno wielu rzeczy mógłbym się nauczyć. Prezesi firm dla własnego komfortu powinni zaznajomić się z prawami obowiązującymi w kontaktach z mediami. Mimo najlepszych kompetencji i najbardziej fachowej wiedzy branżowej można źle wypaść w mediach. Stres robi swoje i często mówimy niedokładnie to, co zamierzaliśmy. Taka wypowiedź wykorzystana w złym kontekście może przysporzyć wielu kłopotów. Do występów publicznych, tak naprawdę stworzonych jest nie wielu, ale wielu można nauczyć pewnych zachowań.

Igor Mitroczuk dyrektor Departamentu Promocji Gospodarczej w Ministerstwie Gospodarki

- Niestety dyrektorzy departamentów w ministerstwach nie uczestniczą w żadnym tego typu szkoleniu. A szkoda, bo rozwiązałoby to wiele problemów administracji państwowej i nieporozumień związanych z ich nieprofesjonalnie opracowanymi wypowiedziami w mediach. Mamy dużo kontaktów z dziennikarzami. Niestety informacje, które nie są fachowo przygotowane, źle się sprzedają. Złe wystąpienie łatwo zniekształcić, a cierpi na tym wizerunek państwa.

Beata Osiecka dyrektor Kinnarps Design Center Poland

- Nie byłam na tego typu szkoleniu i nie uważam tego za konieczne. Nie sądzę również, aby to komuś faktycznie pomogło. Nie spotkałam również osoby, która uczestniczyła w takim szkoleniu. Jeżeli stwierdziłabym, że potrzebuję większej wiedzy z tej dziedziny, kierowałabym się przede wszystkim opinią osób, które już uczestniczyły w tego typu kursach. Najpierw jednak wysłałabym osobę z działu PR, aby sprawdziła, na czym to polega i jakie może przynieść korzyści.

Janusz Górski prezes Spedpolu

- Kilka lat temu uczestniczyłem w tego typu szkoleniu. Nauczono mnie tam kilku istotnych rzeczy, które stosuję do dziś. Najważniejsze to uświadomić sobie, że prezes firmy kontaktuje się nie tylko z klientami i pracownikami, ale również z mediami, które zresztą wymagają indywidualnego traktowania.

Uważam, że wszystkie formy komunikacji firmy z otoczeniem są ważne i wszystkie są do opanowania. Potrzeba tylko dobrych nauczycieli i chęci. Reszta jest kwestią praktyki.

Barbara Pleban Pricewater-houseCoopers

- Nasi konsultanci wykorzystują techniki dobrej prezentacji w codziennej pracy. Od tego zależy liczba pozyskanych klientów. Dlatego też co roku organizujemy szkolenia z prowadzenia prezentacji. Udział w nim bierze właściwie każdy pracownik naszej firmy. Wyższy szczebel menedżerski jest również szkolony z zakresu kontaktów z mediami. Nasi starsi rangą i stażem konsultanci są często proszeni o wygłoszenie swojej opinii. Chcemy zapewnić im komfort psychiczny, bo o merytoryczną stronę wypowiedzi się nie boimy. Staramy się, aby byli doskonale przygotowani do tego typu wydarzeń.

Wiesław Rybaczewski prezes zarządu Klubu Bankowca

- Nie każdy jest urodzonym aktorem. Większość osób trzeba przygotowywać do publicznych wystąpień. Nie wiadomo czemu, u nas szkolenia tego typu są rzeczą wstydliwą. Tymczasem w USA akademie wystąpień publicznych wśród wyższej kadry zarządzającej są na porządku dziennym.

Od komfortu psychicznego przedstawicieli firmy w trakcie kontaktów z mediami zależy sposób postrzegania przedsiębiorstwa. Sam miałem możliwość zaznajomienia się z zasadami dobrych wystąpień podczas szkolenia wewnętrznego. Niedosyt wiedzy uzupełniłem we własnym zakresie lekturą odpowiednich opracowań i obserwacjami kolegów po fachu, których uznaje się za profesjonalistów w tej dziedzinie.

Agnieszka Ostojska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Ostojska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Prezesi docenili szkolenia mediowe