Prezydent odpowiada za walutową klęskę

Krzysztof Kolany, Bankier.pl
02-08-2018, 22:00

Kurs dolara po raz pierwszy w historii przekroczył barierę pięciu lir. Tak słabej waluty Turcy jeszcze nie mieli.

Od wiosny można mówić, że w Turcji trwa kryzys walutowy. Od początku roku lira straciła 25 proc. względem dolara amerykańskiego. W czwartek za dolara płacono już rekordowe 5,07 lir. Euro kosztowało prawie 5,90 lir. Przypomnijmy, że jeszcze w marcu Turcy płacili za euro 4,65 TRY.

Najnowsza fala deprecjacji tureckiej waluty ma podłoże stricte polityczne. W środę Biały Dom poinformował, że w związku z przetrzymywaniem w areszcie pastora Andrew Brunsona Stany Zjednoczone nałożą sankcje na dwóch tureckich ministrów. Wcześniej prezydent Turcji Recep Erdoğan oświadczył, że „język gróźb”, jakim posługują się Stany Zjednoczone, nikomu nie pomoże, a Ankara nie będzie szła na kompromisy w sprawie niezawisłości sądownictwa. Erdoğan podkreślił, że uwagi ze Stanów Zjednoczonych podparte „ewangelikalną, syjonistyczną mentalnością” są nie do zaakceptowania.

Lecz kryzys walutowy nad Bosforem trwa od wiosny. Przebicie kolejnego psychologicznego poziomu — czyli 5 na kursie USD/TRY — było kwestią czasu. Z kraju odpływa zagraniczny kapitał, zaniepokojony nierównowagąmakroekonomiczną, objawiającą się galopującą inflacją (w czerwcu sięgnęła aż 15,4 proc.) oraz szybko rosnącym deficytem na rachunku obrotów bieżących, skutkującym coraz większym zadłużeniem zagranicznym.

Równocześnie poważne obawy budzi wiarygodność tureckiej polityki monetarnej. Po czerwcowych wyborach prezydent Recep Erdoğan uzyskał praktycznie „sułtańską” władzę, w tym również kontrolę nad bankiem centralnym. Prezydent słynie ze swej wrogości do wysokich stóp procentowych, zupełnie irracjonalnie uważając je za przyczynę (a nie skutek) wysokiej inflacji.

Dodatkowym problemem Turcji jest wysokie zadłużenie tamtejszego biznesu w amerykańskiej walucie. Rosnące stopy procentowe w Rezerwie Federalnej oraz umacniający się dolar zwiększają ryzyko fali bankructw w tureckiej gospodarce. Sytuacji nie poprawia kunktatorska i nieskuteczna polityka monetarna tureckiego banku centralnego, który pozostaje pod presją polityczną i nie jest w stanie dostatecznie mocno zareagować na wysoką inflację. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kolany, Bankier.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Prezydent odpowiada za walutową klęskę