Prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał w poniedziałek ustawę o Narodowym Funduszu Zdrowia.
- Prezydent przychylił się do stanowiska rządu RP popartego przez większość parlamentarną, że powołanie Narodowego Funduszu Zdrowia pozwoli na udzielanie w całym kraju świadczeń zdrowotnych o identycznym zakresie i na podstawie takich samych procedur. Ponadto koncentracja środków finansowych spowoduje bardziej racjonalne dysponowanie środkami publicznymi pochodzącymi ze składek ubezpieczeniowych - głosi uzasadnienie decyzji prezydenta.
Zgodnie z zapisami ustawy z 23 stycznia, działające obecnie kasy chorych zostaną zlikwidowane. W ich miejsce powstanie Narodowy Fundusz Zdrowia z 16 podległymi mu oddziałami wojewódzkimi. Mają one zawierać umowy z przychodniami, gabinetami lekarskimi i szpitalami. NFZ będzie zawierać kontrakty na podstawie planu zabezpieczenia usług medycznych, planu zdrowotnego poszczególnych samorządów i ofert świadczeniodawców, określających liczbę usług, które mogą oni wykonać w określonym przez niego standardzie.
Plan zabezpieczenia świadczeń zdrowotnych będzie zatwierdzać minister zdrowia, a plan finansowy minister zdrowia w porozumieniu z ministrem finansów. Ubezpieczony nadal będzie miał prawo wyboru lekarza podstawowej opieki zdrowotnej i szpitala. Wysokość składki zdrowotnej ma rosnąć co roku o 0,25 proc., aby od 2007 roku sięgnąć 9 proc. przychodu ubezpieczonego.
Opozycja już zapowiedziała, że zaskarży ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Taki zamiar zadeklarowały Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość oraz Solidarność.
Jeden z autorów ustawy, minister zdrowia Marek Balicki, uważa jednak, że ustawa jest zgodna z Konstytucją i nie ma podstaw, by zaskarżyć ją do Trybunału.
MD, PAP