Prince Polo pod ochroną

JBR
opublikowano: 2007-09-20 00:00

Już dwa razy Urząd Patentowy odmawiał unieważnienia marki wafli Pico Polo. Po wyroku sądu zajmie się tym trzeci raz.

Już dwa razy Urząd Patentowy odmawiał unieważnienia marki wafli Pico Polo. Po wyroku sądu zajmie się tym trzeci raz.

Kraft Foods Polska — właściciel kilku znaków słowno-graficznych „Prince Polo” — już pięć lat temu protestował przeciw rejestracji znaku „Pico Polo” dla spółki Nadwiślańska z Torunia. Znak zastrzeżono, podobnie jak „Prince Polo”, dla wafelków. Urząd Patentowy (UP) oddalił sprzeciw Krafta, uznając, że znaki nie są podobne. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie cofnął sprawę do ponownego rozpatrzenia. Uznał jednak, że „Prince Polo” jest znakiem renomowanym, podlegającym szczególnej ochronie. UP znów odmówił unieważnienia „Pico Polo” i sprawa wczoraj trafiła do WSA.

— UP nie wziął pod uwagę tego, że wafelki są towarem kupowanym pod wpływem impulsu, a klient nie jest specjalnie uważny. Nie zbadał, czy szaty graficzne znaków rodzą niebezpieczeństwo wprowadzenia go w błąd. Nie wziął też pod uwagę renomy „Prince Polo” — wylicza Beata Wojtkowska, rzecznik patentowy Kraft Foods.

WSA ponownie uchylił decyzję UP. Stwierdził, że „Prince Polo” i „Pico Polo” są podobne, zwłaszcza że służą do oznaczania towarów w tej samej klasie.

— Chcę jednak przestrzec Kraft Foods przed zawłaszczaniem słowa „polo” w klasie wyrobów cukierniczych — zaznaczył sędzia Zbigniew Rudnicki.

Jeśli Nadwiślańska nie złoży kasacji, UP zajmie się „Pico Polo” po raz trzeci.