Procedury zniechęcają do e-aut

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2024-02-25 20:00

Nawet trzy lata może zająć uruchomienie szybkiej stacji ładowania w w naszym kraju. To najgorszy wynik w Europie. Bez zmiany procedur Polska nie ma szans na zrealizowanie celów wyznaczonych przez AFIR.

przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Wprowadzenia jakich zmian w polskim prawie domagają się branże związane z elektromobilnością
  • ile aut z wtyczką przypada obecnie na jeden ogólnodostępny punkt ładowania
  • ile Polska ma czasu na dostosowanie infrastruktury ładowania do celów określonych w AFIR
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Zdaniem Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) jedną z najpoważniejszych przeszkód w rozwoju transportu zeroemisyjnego są przewlekłe procedury przyłączeniowe stacji ładowania do sieci elektroenergetycznej. Sprawiają, że tempo rozbudowy ogólnodostępnej infrastruktury jest trzy razy wolniejsze niż rozwój floty samochodów całkowicie elektrycznych (BEV). Mimo że liczba ładowarek w Polsce rośnie (w 2023 r. przybyło ponad 1,5 tys. punktów), a operatorzy cały czas inicjują nowe projekty, to realizacja tych inwestycji w wielu przypadkach — z powodów niezależnych od branży — przebiega bardzo wolno.

— Sprawność budowy infrastruktury w Polsce jest na poziomie znacząco odbiegającym od tego, który zapewniłby stawienie czoła zapotrzebowaniu rynku oraz wymaganiom, jakie zostały określone przez regulację AFIR. Na ten efekt zasadniczo składają się długi czas budowy przyłączy oraz bardzo niekorzystne dla operatorów stacji warunki przyłączenia postawione przez OSD [operatorów sieci dystrybucji — red.]. U podstaw tych problemów leżą przede wszystkim bardzo czasochłonne procedury projektowe po stronie obu uczestników procesu, polegające na trudnościach w uzgadnianiu tras budowy przyłączy na gruntach zarówno prywatnych, jak też należących do skarbu państwa, oraz liczne rozbieżności w interpretacjach prawa budowlanego przez organy administracji architektoniczno-budowlanej. Niewystarczająco rozbudowana infrastruktura energetyczna natomiast jest konsekwencją braku środków finansowych, które powinny być w dyspozycji OSD na potrzeby transformacji energetyki, w tym budowy sieci dystrybucyjnych zasilających stacje ładowania — mówi Rafał Rupar, dyrektor ds. rozwoju w firmie Greenway Polska.

Zniechęcające kolejki

Jeszcze pod koniec 2019 r. liczba samochodów z napędem elektrycznym (całkowicie elektrycznych i hybryd typu plug-in) przypadających na jeden ogólnodostępny punkt ładowania w Polsce nie przekraczała dziewięciu. W 2021 r. wzrosła do więcej niż 12, zaś obecnie wynosi już niemal 18. Oznacza to, że w okresie zaledwie czterech lat proporcja zwiększyła się dwukrotnie.

— W kolejnych miesiącach tendencja będzie kontynuowana. Niesie to ze sobą ryzyko, że niedługo infrastruktura ładowania może ulec przeciążeniu, a w kluczowych lokalizacjach o dużym natężeniu ruchu mogą tworzyć się kolejki. To negatywnie wpłynie na decyzje zakupowe. Pojawia się również ryzyko polityczne. Chodzi o rozporządzenie AFIR, które zobowiązuje państwa członkowskie do dostosowania łącznej mocy stacji ładowania na każdy zarejestrowany osobowy lub dostawczy pojazd elektryczny [1,3 kW — red.] oraz hybrydę plug-in [0,8 kW — red.]. A do 2025 r. łączna moc stacji powinna wzrosnąć ponaddwukrotnie. W obecnym stanie regulacyjnym nie ma na to szans — mówi Aleksander Rajch, członek zarządu PSPA.

W związku z tym PSPA przygotowało zbiór kilkunastu postulatów, których uwzględnienie usprawni procedury przyłączeniowe.

— Postulujemy m.in. wprowadzenie regulacji ułatwiających pozyskiwanie przez OSD praw do terenów, na których mają być realizowane inwestycje sieciowe dotyczące elektromobilności. Z perspektywy operatorów istotne jest również wdrożenie nieprzekraczalnego terminu realizacji umowy o przyłączenie wraz z określeniem kar umownych za jego niedotrzymanie. Obecnie bardzo poważnym problemem jest też wyznaczanie punktu przyłączeniowego przez OSD w znacznej odległości od lokalizacji stacji ładowania [nawet kilka kilometrów — red.]. Stawia to pod znakiem zapytania opłacalność inwestycji w ładowarki. Dlatego zaproponowaliśmy zmianę regulacji prawa energetycznego. Na jej podstawie OSD będą odpowiedzialni za budowę sieci i przyłącza do granicy nieruchomości, na której ma być posadowiona stacja, a na wniosek podmiotu przyłączanego nawet do miejsca znajdującego się bezpośrednio przy planowanej lokalizacji — mówi Jan Wiśniewski, dyrektor Centrum Badań i Analiz PSPA.

Kary dla OSD

PSPA proponuje również m.in. wprowadzenie możliwości korzystania z wykonawstwa zastępczego na koszt i ryzyko OSD w sytuacji niewywiązywania się z zapisów umowy, uprawnienie podmiotu ubiegającego się o przyłączenie stacji do sieci do wyboru poziomu napięcia, na którym będzie się odbywać dostarczanie energii elektrycznej (w ramach zdefiniowanych progów granicznych), czy też umożliwienie podmiotom zarządzającym miejscami obsługi podróżnych żądania, aby OSD nabyli od nich elementy sieci będące ich własnością, w szczególności stacje transformatorowe.

Obok kwestii związanych z ogólnodostępną i prywatną infrastrukturą ładowania przygotowana przez PSPA we współpracy z 250 podmiotami z branży „Biała księga nowej mobilności” zawiera propozycje zmian legislacyjnych w takich obszarach jak podatki i taryfy, strefy czystego transportu, transport ciężki, bezpieczeństwo pożarowe i rozwój programu Mój elektryk.