Resort rozwoju chce umożliwić spierającym się firmom zawieranie porozumień co do reguł podejmowania czynności procesowych przy dochodzeniu swoich praw przed sądem. Takie uzgodnienia przedsiębiorcy mogliby przyjmować jeszcze w trakcie ustalania warunków wzajemnej współpracy. Gdy ewentualny konflikt przyjdzie rozstrzygać w procesie cywilnym, nie zostaną zaskoczeni zmianą procedury. Na razie pomysł Ministerstwa Rozwoju (MR) na zawieranie przez przedsiębiorców takich porozumień ma postać zarysu koncepcji wprowadzenia umów procesowychdo postępowania cywilnego. Resort przekazał swoją wizję do prekonsultacji.

Dowiedzieliśmy się, że w nadesłanych do tej pory uwagach taki kierunek zmian w prawie cywilnym oceniono pozytywnie. Ministerstwo szykuje się teraz do pogłębionej dyskusji z ekspertami i praktykami. — Wstępny projekt przepisów chcielibyśmy przygotować jeszcze jesienią — informuje Paweł Nowak z Wydziału Prasowego MR.
Inni już to mają
Pomysł powstał głównie z potrzeby skrócenia czasu trwania postępowań cywilnych w sprawach gospodarczych, których długotrwałość jest poważnym problemem zwłaszcza przy dochodzeniu wierzytelności. Sprawy przeciągają się z powodu znacznego formalizmu i skomplikowania procedur dowodowych, których przebieg wyznacza Kodeks postępowania cywilnego. MR chce je przyspieszyć, dając przedsiębiorcom prawo wspólnego uzgadniania ich przebiegu, co obecnie w Polsce jest bardzo ograniczone.
W szerokim zakresie takie rozwiązania przewiduje np. prawo niemieckie. Poza umowami przewidzianymi w niemieckim kodeksie, takimi jak zapis na sąd polubowny czy porozumienie co do skrócenia niektórych terminów, dopuszczalne są też umowy o ograniczeniu środków dowodowych, zrzeczeniu się środka odwoławczego lub o jego cofnięciu, czy ograniczające zakres egzekucji. Natomiast federalne prawo amerykańskie pozwala m.in. na wiążące postanowienia prawie co do każdego kroku postępowania.
Resort rozwoju zakłada, że spór można zakończyć szybciej, bez kierowania sprawy na drogę sądową.
W Polsce na zasady postępowania dowodowego strony mogą wpływać w niewielkim zakresie, np. wyrażając zgodę na przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków lub z przesłuchania stron na okoliczność czynności, dla której zastrzeżono formę pisemną. „Brakuje jednak podstawy prawnej do zawierania umów dotyczących postępowania dowodowego wywołujących skutki procesowe, tj. wiążących sąd” — czytamy w uzasadnieniu koncepcji, w której szczególny nacisk położono właśnie na te kwestie. MR proponuje kilka podstawowych zagadnień regulowanych umowami dotyczącymi zakresu i przebiegu postępowania dowodowego oraz sposobu przeprowadzania dowodów.
Co badać, kiedy i jak
W umowie dowodowej przedsiębiorcy mogliby rozszerzyć lub zawęzić katalog dowodów niezbędnych lub wystarczających do ustalenia przez sąd określonych faktów. Mogliby ustalić, że dla udowodnienia pewnych zdarzeń nie będzie konieczny ustawowy dowód, czyli że np. dla wykazania wysokości szkody wystarczy prywatna ekspertyza, bez sięgania po opinię biegłego. W tego rodzaju umowach strony mogłyby też wykluczać określone dowody, np. postanowić, że osoba niebędąca ekspertem nie może potwierdzać uszkodzenia towaru. Umowy mogłyby też określać okoliczności, wymagające zgromadzenia dowodów.
Według pomysłodawcy, możliwe i celowe wydaje się jedynie zawieranie tylko takich postanowień, które eliminują potrzebę udowodnienia pewnych twierdzeń. Strony nie mogłyby również modyfikować zakresu faktów istotnych z punktu widzenia przesłanek materialnoprawnych danego roszczenia. Miałyby natomiast prawo uzgodnić sposób przeprowadzenia dowodu, np. możliwość lub konieczność przesłuchania świadka w obecności eksperta, poza sądem czy w formie wideokonferencji.
Resort rozwoju zastanawia się też nad możliwością decydowania o powoływaniu eksperta (rzeczoznawcy), ograniczenia możliwości dopuszczania i przeprowadzania dowodu z opinii biegłego (np. tylko przez sąd z urzędu lub tylko w zakresie zarzutów przedstawionych do ekspertyzy rzeczoznawcy) czy przesłuchania rzeczoznawcy przez sąd. MR dopuszcza też klauzule np. o przesłuchaniu świadków przez strony przed notariuszem z zastrzeżeniem złożenia w sądzie nagrania lub pisemnych zeznań z podpisem notarialnie poświadczonym. Wreszcie takie umowy, w których strony ograniczą postępowanie do określonego typu środków dowodowych.
Dowody to nie wszystko
Pomysł idzie dalej, zakłada, aby zezwolić stronom na inne usprawnienia procesowe, jak np. dobrowolne ograniczenie lub nawet wyłączenie wprowadzania zmian w powództwie. MR poddaje też pod rozwagę prawo do ograniczenia umową procesową możliwości zaskarżenia wyroku sądu I instancji, np. dopuszczając jedynie określone zarzuty albo przewidując apelację w razie wniesienia przez skarżącego odpowiedniego zabezpieczenia.
Również doręczenia pism procesowych mogłyby być regulowane umownie.
Według MR, warto dopuścić, aby strony miały prawo zastrzec wzajemne doręczenia pism elektronicznie np. za pośrednictwem poczty e-mail, z obowiązkiem poinformowania o tym sądu. Poza tym przedsiębiorcy mogliby zobowiązać się do zapewnienia stawiennictwa świadków na rozprawie, czyli do osobistego przekazywania im wezwań. Rozwiązania te mają służyć usprawnieniu postępowań. Resort rozwoju zakłada przy tym, że spór można zakończyć szybciej, bez kierowania sprawy na drogę sądową. W związku z tym przedsiębiorcy powinni móc w umowie procesowej przewidzieć obowiązkową próbę przeprowadzenia postępowania mediacyjnego.
Pod kontrolą
Umowy procesowe mogłyby być zawierane przed procesem, jako klauzule zapisane w umowach określających stosunek prawny łączący przedsiębiorców, a także po wszczęciu postępowania. MR nie widzi potrzeby ustalenia sztywnych terminów dla podejmowania takich postanowień i ich przedstawienia sądowi. Zastrzega przy tym, że czynności procesowe dokonane wcześniej zgodnie z ogólnymi kodeksowymi zasadami powinny pozostawać w mocy. Przyznaje też, że należy przewidzieć warunki rozwiązywania bądź unieważniania umów procesowych. Natomiast na pewno powinny one podlegać kontroli sądu. Inaczej mogłyby być nadużywane przez silniejszych lub nieuczciwych uczestników obrotu.
Ile trwają sprawy w sądach
Według statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości, średni czas trwania procesów w sprawach gospodarczych w 2015 r. wynosił w sądach rejonowych 13,5 miesiąca, a okręgowych — 14,3 miesiąca. 32 proc. z nich rozpoznawano w sądach rejonowych dłużej niż przez 12 miesięcy, a ponad 8 proc. — dłużej niż dwa lata. W sądach okręgowych ponad 41 proc. spraw gospodarczych rozpoznawano dłużej niż 12 miesięcy, ponad 25 proc. — dłużej niż dwa lata, a rozpoznanie 10 proc. spraw trwało ponad 3 lata.
OKIEM EKSPERTA
Pomysł dobry, ale potrzebna ostrożność
ALEKSANDRA BŁASZCZYŃSKA
radca prawny z kancelarii Chałas i Wspólnicy
Wprowadzenie w polskiej procedurze cywilnej tzw. umów procesowych może w sposób wydatny zmniejszyć przewlekłość postępowań cywilnych w sprawach gospodarczych. Rozwiązanie to ma być przejawem zwiększenia dyspozycyjności stron w związku z możliwością umownego modyfikowania zasad postępowania cywilnego. Obecnie tego typu ustalanie reguł procesowych jest bardzo ograniczone i sprowadza się do takich postanowień, jak umowa o właściwość miejscową sądu bądź o mediację. Ustawodawca chce ten zakres w sposób znaczący rozszerzyć, a konkretne rozwiązania pozostają nadal kwestią otwartą. W szczególności wskazujesię na potrzebę dopuszczenia umownej modyfikacji reguł rządzących postępowaniem dowodowym. Aktualne, bezwzględnie obowiązujące przepisy wymagają przykładowo opinii biegłego, gdy niezbędne w sprawie są wiadomości specjalne, co jest przyczyną największych opóźnień w prowadzeniu procesów. Jednocześnie niedopuszczalne jest skorzystanie z prywatnej ekspertyzy. Na podstawie umowy procesowej strony mogłyby te zasady zmienić, uznając, że prywatna ekspertyza będzie wystarczająca dla udowodnienia określonego faktu. Należy jednak pamiętać, że regulacja umowna może być też źródłem zagrożeń dla stron — czasem dla strony pokrzywdzonej niewywiązaniem się kontrahenta z umowy opinia niezależnego biegłego sądowego mogłaby się okazać korzystniejsza i bardziej obiektywna niż ekspertyza prywatna. Należałoby zatem umowy procesowe formułować z ostrożnością.