W salonach Próchnika, które wyglądają tak, jak to wykoncypował sobie Rafał Bauer, prezes i akcjonariusz spółki, wiatr historii hula na całego. Kolekcje nawiązujące do stylistyki lat 20. zeszłego wieku i zabytkowe meble pomieszane z nowoczesnością to jedno. Najważniejszym punktem jest portret i odlew głowy patrona spółki — Adama Feliksa Próchnika.
![POD PATRONATEM: Rafał Bauer angażuje się w wystrój każdego nowego salonu Próchnika, które mają walczyć o nowe życie dla marki. W każdym salonie zawiśnie portret patrona — Adam Feliksa Próchnika. [FOT. WM]
POD PATRONATEM: Rafał Bauer angażuje się w wystrój każdego nowego salonu Próchnika, które mają walczyć o nowe życie dla marki. W każdym salonie zawiśnie portret patrona — Adam Feliksa Próchnika. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/0cec62ed-5627-4179-a497-2e7ca2186d21/02735d59-0664-5ee7-9e91-d9674b441b4f_w_830.jpg)
Przedwojenny polityk i działacz społeczny spogląda na odwiedzających zdecydowanym wzrokiem, przedstawiony na płótnie z szablą u boku, w mundurze podporucznika 5. Pułku Piechoty Legionów.
Szarża w akcjach
Pod czujnym okiem patrona łódzka spółka szykuje się właśnie do kolejnej rynkowej szarży. Jak zapewnia Rafał Bauer, to nie będzie wymachiwanie szabelką, ale długofalowy plan, którego zwieńczeniem będą dziewięciocyfrowe przychody i 80 salonów własnych spółki w 2016 r. wobec obecnych ponad 20 (Próchnik ma jeszcze kilkanaście sklepów oferujących jego towary na podstawie umów agencyjnych).
— Reakcje starych i nowych klientów na zmianę wizerunku są bardzo pozytywne, dlatego też zamknięta z sukcesem emisja prywatna pozwoli nam na konsekwentną realizację strategii — zapewnia Rafał Bauer, który sam również objął część akcji z ostatniej emisji. Jak nieoficjalnie dowiedział się „PB”, po rejestracji nowej emisji, w akcjonariacie łódzkiej spółki pojawi się nowy, instytucjonalny właściciel, który będzie kontrolował ponad 5 proc. akcji Próchnika.
Branie w garniturach
Rafał Bauer nie chciał odnieść się do informacji o zmianach w akcjonariacie.
— Powiem tyle: niemalże 30 spotkań z inwestorami, które odbyłem w ramach roadshow, zaowocowało dużym zainteresowaniem. Uzyskaliśmy niemal 9 mln zł i zamierzamy zainwestowaćje nie tylko w powiększenie sieci, ale również w dokończenie modernizacji magazynu i systemu logistyki w spółce — tłumaczy prezes Próchnika. Marcin Stebakow, analityk DM BPS, uważa, że na polskim rynku jest miejsce dla takich marek jak nowy Próchnik.
— Rynek nie lubi próżni, a Próchnik chce się pozycjonować w innym segmencie cenowym niż np. Vistula. Na razie widać, że marża spółki za drugi kwartał tego roku była bardzo przyzwoita — ocenia Marcin Stebakow.
80 salonów odzieżowej marki za cztery lata ma wygenerować 100 mln zł rocznego przychodu i 10 mln zł zysku netto. Przejęcia? Są niewykluczone, jednak na razie spółka koncentruje się na utrzymaniu przyczółka na rynku.