Próchnik przymierza nowego inwestora

Paweł Mazur
opublikowano: 16-06-1999, 00:00

Próchnik przymierza nowego inwestora

Analitycy uważają Bank Handlowy za partnera, który mógłby zasilić spółkę

JEDNAK OPTYMISTA: Zgodę NFI Piast na wejście do Próchnika nowego inwestora już mamy. Teraz negocjujemy to samo z Kredyt Bankiem i Paribas. Jestem optymistą co do wyników rozmów — mówi Włodzimierz Węglarczyk, prezes Próchnika. fot. Grzegorz Kawecki

Próchnik rozmawia z inwestorem finansowym. Jeżeli dotychczasowi akcjonariusze wyrażą zgodę, wówczas może on objąć nawet do 30 proc. akcji łódzkiej firmy odzieżowej.

Najbliższe zwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Próchnika ma zadecydować o podwyższeniu kapitału akcyjnego. Spółka chce wyemitować od 2,5 mln do 5 mln akcji serii C, z wyłączeniem prawa poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. Akcje te trafić mają do rąk nowego krajowego inwestora finansowego. Jeżeli obejmie on maksymalną liczbę akcji, jego udział w kapitale akcyjnym Próchnika może wynieść około 30 proc.

Bankowe wsparcie

Według pragnącego zachować anonimowość analityka, akcje te mógłby objąć Bank Handlowy, pod warunkiem, że wiązałoby się to z wizją stworzenia większej grupy. W innym przypadku wejście kapitałowe w branżę o tak niskiej rentowności stanowi zbyt duże ryzyko. BH jest udziałowcem w Bytomiu i nie jest wykluczone, że te dwie firmy w przyszłości mogłyby zacieśnić współpracę. Stworzenie holdingu branżowego planował też wcześniej NFI Piast (Próchnik jest spółką portfelową funduszu), ale pomysł ten zarzucono.

Właściciele raczej za

Ostatnią emisję akcjonariusze obejmowali po 16,6 zł za akcję. Teraz jednak cena emisyjna będzie dużo niższa. Akcje Próchnika notowane są na GPW średnio po 6,35 zł i podobna (a nawet niższa) będzie też prawdopodobnie cena, za jaką inwestor finansowy zakupi akcje spółki. Teraz akcjonariusze bytomskiej firmy muszą zaakceptować wejście do spółki inwestora finansowego.

Środki pozyskane w wyniku emisji (może to być kilkadziesiąt milionów złotych) zarząd Próchnika chce przeznaczyć na restrukturyzację grupy. Liczy ona sześć spółek (Jarlan, Miranda, Wisan, Koronki, Dolwis i Biruna), a docelowo ma się zmniejszyć do pięciu.

Nie od dziś wiadomo, że branża odzieżowa przeżywa kryzys. W najbliższym czasie nic nie zapowiada zmian na lepsze. Wręcz przeciwnie, sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Słaba kondycja na tym rynku w Europie odbije się na sprzedaży krajowych firm odzieżowych. Niemcy, na przykład, planują wprowadzić przepis, iż każdy z tamtejszych inwestorów branżowych, który zaangażuje się kapitałowo i wykupi minimum 5 proc. udziałów w firmach zlokalizowanych na Dalekim Wschodzie, otrzyma na swój wyrób niemieckie świadectwo pochodzenia. Wywoła to zalew rynku unijnego tanimi wyrobami, z zerową stawką celną.

Oszczędności na kryzys

W samym Próchniku, którego kryzys też nie ominął, szuka się oszczędności.

— Dopinamy sprzedaż naszej siedziby. Po przeprowadzce, oszczędności w ciągu roku sięgną 1,4 mln zł. Tegoroczne oszczędności, w wyniku zmiany struktury zatrudnienia, szacuję na około 300 tys. zł — mówi prezes Węglarczyk.

W tym roku Próchnik zanotuje prawdopodobnie około 40 mln zł straty netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Mazur

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Próchnik przymierza nowego inwestora