Próchnik zetnie koszty

MB
opublikowano: 05-01-2009, 10:42

Łódzka spółka odzieżowa ma nowego prezesa. Został nim największy akcjonariusz firmy, który zapowiada cięcie kosztów. Inwestorzy docenili tę zmianę - kurs spółki wzrósł w poniedziałek do godz. 11. o 10 proc.

Już wielu inwestorów obiecywało, że wyciągnie Próchnika z kłopotów. Ale na zapewnieniach się skończyło. Teraz łódzką firmą postanowił się zająć największy akcjonariusz — Krzysztof Grabowski. To także prezes odzieżowej firmy Tiffi, który kontroluje 7,8-proc. pakiet akcji Próchnika.

— Próchnik kolejny rok z rzędu jest na minusie, dlatego postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce i jako nowy prezes tak zarządzać firmą, by — podobnie jak Tiffi — generowała zyski — mówi Krzysztof Grabowski.

Priorytetem dla nowego prezesa jest szukanie oszczędności na każdym możliwym polu.

— Ograniczę koszty do minimum i jestem pewien, że dzięki temu na koniec tego roku Próchnik wreszcie będzie na plusie — mówi Krzysztof Grabowski.

Nowy prezes nie wyklucza, że będzie zwiększać zaangażowanie w Próchniku. Warto jednak dodać, że w wolnym obrocie nadal pozostaje 92 proc. papierów odzieżowej spółki.

Były prezes wcale nie rozpacza, że stracił władzę.

— Spodziewałem się tej decyzji. Pan Krzysztof Grabowski ma doświadczenie w kierowaniu odzieżową spółką i jako największy akcjonariusz uznał, że najlepiej będzie, gdy sam stanie za sterami Próchnika — ocenia Jacek Pudło.

Poprzedni prezes wcale nie zamierza rozstawać się ze spółką. Wręcz przeciwnie. Teraz będzie odpowiedzialny za wygląd kolekcji.

Sieć Próchnika, złożona z 21 salonów, ma powiększyć się w tym roku o kolejnych 10 punktów. W lutym ma zostać otwarty pierwszy, testowy sklep z ubraniami — zarówno Próchnika, jak i Tiffi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MB

Polecane