Procreate bije sądowy rekord

Poznańska spółka pozwała do sądu blisko 700 klientów. Niektórzy z nich nie pozostają jej dłużni

Należąca do Piotra Gaczkowskiego, Michała Kolana i Marcina Vogela spółka Procreate z Poznania jest stałym klientem tamtejszego sądu. Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że od początku stycznia 2010 r. do końca września 2012 r. Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto zajmował się 691 sporami Procreate z innymi firmami. Pojedyncze sprawy toczą lub toczyły się także w Zamościu, Tarnowie i Gdyni. Sama spółka twierdzi, że „zmuszona była wspierać się sądem” w dochodzeniu należności od klientów w około 700 przypadkach, ale w latach 2007-12.

— W 2012 r. wpłynęło 415 spraw, w których stroną postępowania była Procreate — informuje Piotr Marciniak, wiceprezes Sądu Rejonowego Poznań- Stare Miasto.

Bezpłatne trzy miesiące

— We wszystkich sprawach dotyczących uregulowania niezapłaconych w terminie należności powodem była spółka Procreate. Przez pięć lat działalności przeciwko firmie wniesiono pięć spraw o ustalenie istnienia umowy. Spółka wygrała wszystkie pięć rozpraw — podkreśla Joanna Ellmann z Procreate. Konflikty są pokłosiem kontrowersyjnego sposobu poszukiwania klientów i zawierania umów przez Procreate, który szczegółowo opisaliśmy w sierpniu 2012 r. Spółka proponowała małym firmom pozycjonowanie stron internetowych. Adresaci ofert Procreate uważają, że umowy i materiały reklamowe były przygotowywane w taki sposób, by „wytworzyć w czytelniku przekonanie, iż ma do czynienia z usługą o charakterze bezpłatnym i bez żadnych zobowiązań”. W rzeczywistości umowy były bezpłatne przez trzy miesiące. Potem klienci Procreate byli związani ze spółką półrocznym okresem wypowiedzenia. Bez zobowiązań można było umowy wypowiedzieć tylko w czasie trzech bezpłatnych miesięcy. Tym, którzy nie dotrzymali tego terminu, Procreate przysyłała faktury na kilka czy kilkanaście tysięcy złotych. Inne firmy, zajmujące się pozycjonowaniem stron internetowych, podważały przy tym jakość i ceny usług Procreate.

— Mamy do czynienia z byłymi klientami, którzy nie chcą zapłacić za wykonane usługi. Jest logiczne, że zakwestionowanie jakości usługi może ich zdaniem stanowić podstawę do uniknięcia płatności. Trudno więc oczekiwać ze strony takich klientów rzetelnej oceny naszej pracy — odpierał te zarzuty Marcin Vogel.

Wygrane bez sprzeciwu

Na podstawie przedstawianych umów, Procreate wygrywa zazwyczaj w trybie upominawczym (bez rozprawy) i uzyskuje nakazy zapłaty. — W 100-150 przypadkach dłużnicy nie zgodzili się z sądowym nakazem zapłaty. Pozwala to wysnuć wniosek, że pozostała część nie kwestionuje zasadności należności. W roku 2012 r. liczba sprzeciwów do nakazu wynosiła około 50 — zaznacza Joanna Ellmann.

Artur Korol, skonfliktowany z Procreate właściciel warszawskiej firmy informatycznej DrNotes, twierdzi, że Procreate przegrała kilkanaście spraw i zawarła pewną liczbę ugód. — Obecnie pozwane firmy wiedzą, jak się bronić, i statystyki poprawiają się drastycznie na ich korzyść — twierdzi Artur Korol. — Prowadzę około 20 spraw przeciw Procreate. Mój bilans to cztery nieprawomocne wygrane i jedna ugoda. Reszta spraw nie została jeszcze rozstrzygnięta w pierwszej instancji — informuje Michał Janowski, radca prawny z sopockiej kancelarii Kwantum. Zastrzega przy tym, że Procreate już kilkakrotnie modyfikowała umowy przedstawiane klientom.

— Każda kolejna wersja lepiej zabezpiecza interesy Procreate na wypadek ewentualnego procesu — podkreśla Michał Janowski.

Gdzie ta umowa

Dotychczasowe prawomocne wygrane kontrahentów Procreate bazują na tym, że poznańska spółka nie odesłała im egzemplarzy umowy podpisanych przez swojego przedstawiciela. Jako że umowy miały mieć formę pisemną, sądy uznały je za niezawarte. Tak było w przypadku rzeszowskiej kwiaciarni Agnes (wygrała w lutym 2012 r.) i produkującej kształtki styropianowe firmy Basoft Media z Konstantynowa Łódzkiego (listopad 2012 r.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Procreate bije sądowy rekord