Producent kominów szuka 7 mln zł

Karol JedlińskiKarol Jedliński
opublikowano: 2014-05-07 09:00

LZMO chce pomnożyć przychod. Technologię już ma, teraz potrzebuje kapitału obrotowego.

Do 20 maja można zapisywać się na obligacje produkującej kominy spółki LZMO. Z emisji 2,5-rocznych papierów o stałym kuponie 8,75 proc. chce ona zdobyć 7 mln zł. Pieniądze zasilą kapitał obrotowy.

Artur Majewski, wiceprezes LZMO (Fot: Marek Wiśniewski,
Artur Majewski, wiceprezes LZMO (Fot: Marek Wiśniewski, "Puls Biznesu")
None
None

— Pod koniec 2013 r. podpisaliśmy kilka umów eksportowych. Już w pierwszym kwartale 2014 r. mogliśmy mieć sprzedaż większą o 0,5 mln zł, gdybyśmy mieli więcej kapitału. By wejść na rynek zagraniczny, nie można sprzedać jednego czy dwóch kominów, tylko cały transport i być od razu gotowym na wysłanie kolejnych. Mamy umowę z kimś, kto ma sieć sprzedaży i udział w rynku i chce naszym produktem zastąpić inne — tłumaczy Dariusz Janus, przewodniczący rady nadzorczej LZMO.

W 2013 r. firma miała 7,6 mln zł przychodów i 6,4 mln zł zysku netto. Był to jednak wynik jednorazowej operacji. Na poziomie EBIT spółka miała 79 tys. zł straty.

— Nie mamy żadnych obaw co do spłaty obligacji. Firma ma dużą amortyzację i nie będzie wymagała nakładów inwestycyjnych w przyszłych latach — zapewnia Dariusz Janus.

Ewentualną rozbudowę zakładu w 2016 r. prezes uzależnia od popytu na kominy izostatyczne, w których produkcji spółka chce się specjalizować. Od listopada 2013 r. tylko one i kominy stalowe mogą być wykorzystywane do gazowych kotłów kondensacyjnych i innych wykorzystujących paliwo o dużej wilgotności, np. pelet. Dzięki temu już w 2014 r. spółka chce osiągnąć 23 mln zł sprzedaży. W 2016 r. spółka chce z eksportu osiągać ponad połowę przychodów.