Produkcja ropy w USA pozostanie duża

Dorota Sierakowska, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska
opublikowano: 15-10-2014, 10:32

Podczas wtorkowej sesji notowania indeksu CRB kontynuowały długoterminowy ruch na południe.

W centrum uwagi:
•    Ropa na wielomiesięcznych minimach
•    Walka OPEC o kupujących
•    Amerykanie się nie wystraszą?

Wartość indeksu spadła o ponad procent, docierając do poziomu 273,90 pkt. Zniżka ta była rezultatem przede wszystkim spadku cen ropy naftowej, będącej głównym składnikiem tego agregatu. Pozostałe surowce i towary rolne w większości zakończyły wczorajszą sesję na plusie.

Ropa na wielomiesięcznych minimach

Wczorajsza sesja na rynku ropy naftowej była fatalna. Notowania europejskiej ropy Brent zniżkowały o około 2,9%, a amerykańska ropa WTI została przeceniona aż o 3,2%. Tym samym, notowania ropy naftowej kontynuują zniżkę cen tego surowca, rozpoczętą pod koniec czerwca. Notowania ropy naftowej WTI dotarły tym samym do najniższego poziomu od czerwca 2012 r., a więc od ponad dwóch lat. Z kolei cena ropy Brent jest najniższa od 4 lat.

Zniżka cen ropy naftowej wynika z obfitości surowca na globalnym rynku, a także z obaw o popyt na ropę w spowalniającej globalnej gospodarce.

Walka OPEC o kupujących

Obecnie na rynku ropy naftowej uwagę inwestorów przyciągają działania OPEC. Produkcja ropy naftowej w kartelu jest bowiem duża, podczas gdy globalne ceny ropy dla niektórych członków OPEC są już niekomfortowo niskie. Jednak na interwencję OPEC na rynku ropy naftowej najwyraźniej nie ma co liczyć w najbliższym czasie.

Arabia Saudyjska oraz Irak obniżyły oficjalne ceny sprzedaży ropy naftowej na eksport. Tym samym, kraje te dały do zrozumienia, że nie będą ograniczać produkcji, lecz będą walczyć o kupujących niskimi cenami surowca. Arabia Saudyjska jest w stanie przetrzymać niskie ceny ropy naftowej na globalnym rynku – według nieoficjalnych wypowiedzi oficjeli z tego kraju, nawet utrzymywanie się cen ropy w okolicach 80 USD za baryłkę przez 1-2 lata nie byłoby problemem dla tamtejszego przemysłu wydobywczego oraz budżetu tego kraju.

Arabia Saudyjska liczy na to, że ceny ropy niższe od obecnych o jeszcze kilka dolarów będą już na tyle niskie, aby wyrzucić z rynku część amerykańskich producentów ropy naftowej. Nie jest bowiem tajemnicą, że wydobywanie ropy z łupków jest jednym z najbardziej kosztownych sposobów pozyskiwania tego surowca. Tymczasem Arabia Saudyjska może pochwalić się jednymi z najniższych kosztów wydobycia ropy na świecie.

Amerykanie się nie wystraszą?

Jednak nawet jeśli ceny ropy naftowej spadną poniżej kosztów wydobycia tego surowca w USA, to wcale nie oznacza szybkiego spadku produkcji ropy w Stanach Zjednoczonych. Wiele firm wydobywczych stosuje bowiem hedging, zabezpieczając się przed spadkiem cen ropy naftowej. Ponadto, znaczna część amerykańskich firm wydobywczy jest ograniczana długoterminowymi kontraktami np. związanymi z wypożyczeniem odpowiedniego sprzętu – a zerwanie takich umów byłoby kosztowne.

Wiele wskazuje więc na to, że Amerykanie również nie przestraszą się niskich cen, a jeśli już – to może to nie nastąpić w ciągu najbliższego roku. Obecna produkcja ropy naftowej w USA jest na najwyższym poziomie od 30 lat – i nawet jeśli ze względu na niskie ceny, zostanie ona nieco obniżona, to i tak podaż ropy naftowej z USA pozostanie bardzo duża.

Dla cen ropy oznacza to możliwość dalszych zniżek. Dzisiaj rano notowania ropy WTI kontynuują ruch na południe. Najbliższym poziomem wsparcia jest praktycznie dopiero minimum z czerwca 2012 r., a więc okolice 77 USD za baryłkę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska

Polecane