Produkcja znów wzrosła, ale poniżej oczekiwań
ZASKAKUJĄCE ZMIANY: Wprawdzie w styczniu spadła dynamika produkcji sprzedanej przemysłu, ale nie jest to groźne dla gospodarki.
Sądząc z pierwszych reakcji po ogłoszeniu przez GUS dynamiki produkcji przemysłowej w styczniu, zdecydowana większość analityków potraktowała ją jak grom z jasnego nieba. I na pierwszy rzut oka jest to reakcja jak najbardziej zrozumiała. Znawcy przedmiotu, zwłaszcza z niezależnych ośrodków badawczych, prześcigali się przecież w optymistycznych prognozach: najbardziej radykalni przewidywali, że styczniowy wzrost produkcji w stosunku do analogicznego miesiąca sprzed roku plasować się będzie w przedziale od 20 do 25 proc.
W DODATKU trudno było zarzucić powierzchowność takiemu rozumowaniu. Oparte ono było na dwóch rzetelnych przesłankach. Z jednej strony produkcja sprzedana przemysłu już od kilku miesięcy systematycznie wzrastała, zwiększała się także jej dynamika, by w grudniu 1999 r. — w stosunku do grudnia 1998 r. — przekroczyć pułap 19 proc. Z drugiej — tegoroczne styczniowe porównania odnoszone miały być do miesiąca, w którym przed rokiem odnotowano ponad 6-proc. spadek produkcji, co niejako automatycznie windować miało nowy wskaźnik wzrostu.
TYMCZASEM rzeczywiste wyniki okazały się znacznie niższe. Wprawdzie w stosunku do stycznia 1999 r. produkcja sprzedana wzrosła o 7,9 proc., ale w porównaniu z jej poziomem sprzed miesiąca — spadła aż o 19 proc. Analiza tego ostatniego wskaźnika wykazuje, iż najbardziej spadła produkcja w górnictwie i kopalnictwie — o 23,7 proc., natomiast w przetwórstwie przemysłowym o 19,6 proc., zaś w zaopatrzeniu w energię, gaz i wodę — o 11,8 proc.
W STOSUNKU do stycznia ubiegłego roku wzrost produkcji odnotowano w 24 (spośród 29) działach przemysłu, największy w produkcji sprzętu audio-tele — o 34,8 proc., koksu i przetworów ropy naftowej — o 29,2 proc., maszyn i aparatury elektrycznej — o 27,5 proc., celulozowo-papierniczej — o 25,1 proc., wyrobów gumowych i z tworzyw sztucznych — o 24,3 proc., wyrobów z drewna — o 22,7 proc., metali — o 20,3 proc. Spadek produkcji sprzedanej miał miejsce jedynie w przypadku wyrobów tytoniowych — o 39,1 proc., maszyn biurowych i komputerów — o 32,4 proc., pojazdów mechanicznych — o 5,4 proc., odzieży i wyrobów futrzarskich — o 5,1 proc. oraz w górnictwie węgla — o 9,8 proc.
NIE JEST ZATEM aż tak źle z efektami rodzimego przemysłu, jak sugerują to sumaryczne wskaźniki. Potwierdza to zresztą tradycja ostatnich lat: regułą stał się bowiem styczniowy spadek produkcji w stosunku do grudnia poprzedniego roku. Oceniając wyniki produkcyjne nie można też nie brać pod uwagę pewnej zmiany sposobu wyliczania przez GUS dynamiki produkcji — do tej pory dane obejmowały przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej pięciu osób, w styczniu zaś — powyżej dziewięciu.
WEDŁUG wstępnych danych GUS, produkcja budowlano-montażowa (w cenach stałych), obejmująca roboty inwestycyjno-modernizacyjne i remontowo- -konserwacyjne, w styczniu była o 57,7 proc. mniejsza niż w grudniu, lecz o 4,5 proc. większa w porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku. Spadek produkcji w stosunku do grudnia także jest zjawiskiem sezonowym, obserwowanym z roku na rok. Znamienne jest natomiast, iż w porównaniu ze styczniem 1999 roku aż o 76,6 proc. wzrosła produkcja przedsiębiorstw zajmujących się przygotowywaniem terenu pod budowę i o 54,5 proc. — w przypadku budowlanych prac wykończeniowych.